Sobolewski: Zmiany w OFE nie zmarginalizują GPW

Najnowsze

Ludwik Sobolewski: Zmiany w OFE nie zmarginalizują GPWTVN24 BiS
wideo 2/2

- Zmiany w OFE nie są dobre, ale nie należy się spodziewać marginalizacji giełdy w Warszawie - twierdzi Ludwik Sobolewski, były prezes Giełdy Papierów Wartościowych. - OFE są problemem, ale nie ma powodu, aby dramatyzować - ocenia w rozmowie z TVN24 BiŚ.

Ludwik Sobolewski spokojny o przyszłość warszawskiej giełdy. Były prezes GPW w Warszawie uważa, że nie należy spodziewać się marginalizacji stołecznego parkietu w kontekście zmian w ustawie o OFE, choć zmiany te ocenia negatywnie.

Zmiany w OFE to problem

- Ta zmiana nie jest dobra z każdego punktu widzenia. To nie jest reforma, ale ostre cięcie. Jednak nawet taki krok nie jest w stanie zepchnąć Giełdy Papierów Wartościowych do kategorii średniaków - twierdzi Ludwik Sobolewski, który obecnie jest prezesem giełdy w Bukareszcie. Zdaniem Sobolewskiego warszawski parkiet powinien szukać możliwości rozwoju w innych miejscach. - Kilka lat temu OFE nie były tak potężną siłą na rynku papierów wartościowych. OFE są problemem, ale nie ma powodu, aby dramatyzować. Trzeba szukać możliwości rozwoju gdzie indziej - ocenia Sobolewski.

Złe wiadomości dla giełdy

Uchwalona przez Sejm i podpisana przez prezydenta ustawa zmieniająca system emerytalny przewiduje, że przyszli emeryci będą mogli decydować, czy nadal chcą przekazywać część składki do OFE, czy też całość do ZUS. Jeżeli od 1 kwietnia do 31 lipca 2014 roku sami nie wybiorą OFE, to ich składki będą ewidencjonowane wyłącznie na subkoncie w ZUS. Ekonomiści uważają, że jeżeli większość oszczędzających wybierze lub trafi do ZUS, to niekorzystnie wpłynie to na warszawski parkiet. Po zmianach z OFE do ZUS mają być przeniesione obligacje Skarbu Państwa. W te papiery, jak i w inne instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa, OFE nie będą mogły już inwestować. Dopasowanie struktury aktywów OFE do nowych, wskazanych w ustawie limitów może też jednak sprawić, że OFE będą wyprzedawać akcje, a to oznacza nadmierną podaż i przecenę tychże akcji. Efektem tego może być spadek wyceny portfeli a w konsekwencji niezadowolenie oszczędzających, którzy mogą wycofywać pieniądze z giełdy.

Autor: msz//bgr / Źródło: TVN24 Biznes i Świat

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24