Rozjeżdżali parkowe uliczki, by ominąć korek. Dzielnica reaguje

TVN Warszawa | Najnowsze

Autor:
kz/b/kwoj
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.plZmiany na ulicy Żołny

Znak informujący o ślepej drodze i betonowe zapory mają powstrzymać kierowców, którzy urządzali sobie skrót przez ursynowski Park Cichociemnych, omijając tamtędy korki na Stryjeńskich.

O sprawie pisaliśmy na tvnwarszawa.pl w poniedziałek. Fragment Parku Cichociemnych stał się dla kierowców offroadowym objazdem. Tak kierowała ich nawigacja GPS. Doły i błoto na gruntowej drodze, betonowe przeszkody ustawiane przez dzielnicę i spontanicznie przez mieszkańców nie były dla nich problemem. Mieszkańcy mieli dość i skierowali do dzielnicy petycję z prośbą o pomoc.

Kiedy na początku tygodnia pytaliśmy burmistrza Ursynowa Roberta Kempę, co zamierza zrobić, odpowiadał enigmatycznie: - Proszę przyglądać się ulicy Żołny w najbliższym tygodniu.

W czwartek na kierowców, którzy zdecydowali się na objazd parkiem, czekała "niespodzianka".

Nowy znak i betonowe zapory

- Na ulicy Żołny, przed wjazdem na teren parku pojawił się znak informujący, że jest to ulica ślepa - potwierdził Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl, który pojechał na miejsce. Ale na tym nie koniec. Kierowcy, którzy zignorują albo przeoczą znak, zatrzymają się na solidnych betonowych zaporach (takie same pojawiły się wcześniej na Gminnej, ale kierowcy omijali je łąką).

- Widziałem, jak volvo dojechało do końca ulicy Żołny, ale kierowca dostrzegł betonowe zapory i zawrócił - relacjonował Mateusz Szmelter. - Teraz tylko wyjątkowy ryzykant próbowałby ominąć te zapory - dodał.

Czy to wystarczy? Dzielnica liczy, że tak. - Rozumiem, że są korki w związku z budową Południowej Obwodnicy Warszawy, ale to nie jest powód, żeby wjeżdżać samochodem do parku – mówi nam Robert Kempa, burmistrz Ursynowa.

Park Cichociemnych na Ursynowie
Park Cichociemnych na Ursynowie
Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

Tak kierował GPS

Problemy zaczęły się, kiedy na osiedlu Kazury powstały szlabany uniemożliwiające przejazd kierowcom, którzy wąskimi osiedlowymi uliczkami chcieli dostać się w kierunku Puławskiej i Pileckiego, omijając korek na Stryjeńskich.

Kierowcy "musieli" znaleźć sobie inny objazd. Z pomocą przyszła nawigacja GPS, która w komunikacyjnym szczycie kierowców podróżujących z Kabat prowadzi ulicą Żołny.

Źródło: tvnwarszawa.pl

kz/b/kwoj