To nie mgła. To potężny smog

Warszawa

TVN24Alarm smogowy dla stolicy

Jest bardzo źle. Według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony środowiska poziom szkodliwych pyłów w centrum stolicy wynosił o 8 rano 262 µg/m3, a w samo południe aż 437 µg/m3. To bardzo duże przekroczenia norm. Służby apelowały: jeśli nie musicie, nie wychodźcie z domu.

Silny mróz, brak wiatru i szkodliwy smog. "Dzisiaj jakość powietrza w Warszawie na podstawie pomiarów Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska jest "bardzo zła". Dlaczego urząd miasta nie ostrzega mieszkańców? Ludzie powinni zostać w domach" - pytali od rana w mailach do redakcji Kontaktu 24 internauci.

Informacje o stanie jakości powietrza podawał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Odczyt ze stacji pomiarowej przy Marszałkowskiej wskazał, że o godzinie 4 rano w powietrzu zarejestrowano 229.4 mikrogramów na metr sześcienny (µg/m3) pyłu zawieszonego, pięć godzin później 262.9 µg/m3.

Najwyższy poziom pyłów zanotowano w samo południe. Stacja przy Marszałkowskiej pokazywała aż 437 µg/m3.

Norma godzinowa PM10 to 50 µg/m3

Jak wynikało z odczytów ze stacji na Targówku, na terenie dzielnicy stężenie PM10 wyniosło 263.8 µg/m3 już o godzinie 5 rano. Dwie godziny później urządzenia rejestrowały 247.7 PM10 µg/m3. Z kolei stacja na Ursynowie zarejestrowała o godzinie 4 rano 144.5 µg/m3, ale już dwie godziny później – 167.3 µg/m3. Pomiar o 9.00 wykazał 178.2 PM10.

Po południu poziomy zaczęły spadać. O godzinie 15.00 w stacji przy Marszałkowskiej odnotowano 207 µg/m3, na Targówku: 47 µg/m3, a na Ursynowie: 35 µg/m3.

Dopuszczalna norma godzinowa PM10 to 50 µg/m3. Poziom alarmowy dobowy to 300 µg/m3.

Dla porównania, we Włoszech i Finlandii 50 µg/m3 pyłu PM10 oznacza "poziom informowania" - władze są zobowiązane do ostrzegania mieszkańców przed zanieczyszczeniem powietrza. Natomiast w Macedonii 50 µg/m3 pyłu zawieszonego to już poziom alarmowy.

"Gdy w Paryżu zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym PM10 osiąga poziom 80 μg/m3 ogłaszany jest alarm smogowy. W Krakowie, w Katowicach czy w Warszawie taki poziom zanieczyszczenia nie budzi niepokoju jednostek odpowiedzialnych za jakość powietrza. Nic dziwnego – obowiązujący obecnie w Polsce poziom alarmowy jest prawie czterokrotnie wyższy i wynosi 300 μg/m3" - czytamy na stronie Polskiego Alarmu Smogowego.

Ponadto od wczesnych godzin rannych notowane były bardzo duże przekroczenia stężenia pyłów typu PM2,5 który jest równie niebezpieczny dla zdrowia i życia ludzi.

"Czuć smród mimo zamkniętych okien"

Warszawski Alarm Smogowy na swoim profilu ostrzegał przed wychodzeniem z domów, wysiłkiem fizycznym z powodu zalegającego nad miastem smogu.

"W całej Warszawie jest bardzo źle, czuć smród mimo zamkniętych okien. Od wczoraj zanieczyszczenie powietrza stopniowo się zwiększa. Najpierw na przedmieściach, później doszło też do dzielnic centralnych. Przyczyną jest zalegające powietrze arktyczne i minimalny wiatr. Oddychamy tym co "produkujemy" na miejscu" - czytaliśmy w ich komunikacie.

Ratusz: jakość powietrza w mieście nie jest dobra

Na stronie urzędu miasta początkowo nie było żadnej informacji o smogu. Komunikat pojawił się dopiero o godzinie 10.00:

"Warszawiacy! Dziś jakość powietrza w mieście nie jest dobra. Stacje pomiarowe wskazują wysoki poziom stężenia zanieczyszczeń. Prosimy o zachowanie ostrożności. Jeśli możemy, zostańmy w domach. Dotyczy to przede wszystkim osób starszych, chorych oraz dzieci. Postarajmy się też przesiąść z samochodów do komunikacji miejskiej"- napisali urzędnicy.

Po południu władze miasta zdecydowały o wprowadzeniu w poniedziałek darmowej komunikacji miejskiej. Oprócz tego, miejskie Biuro Edukacji roześle informacje do dyrektorów szkół. - Będziemy apelować, aby zajęcia dla dzieci i spacery, które były zaplanowane na poniedziałek odwołać - mówił na antenie TVN24 rzecznik urzędu miasta Bartosz Milczarczyk.

Polska stolicą smogu?

"Financial Times", ostatnio uznał Polskę za europejską stolicę smogu. Według brytyjskiego dziennika, w zestawieniu 50 najbardziej zanieczyszczonych miast znalazły się aż 33 polskie miejscowości. Najgorsza sytuacja wystąpiła w podkrakowskiej miejscowości Skała. Pyłomierze w grudniu pokazały tam aż 980 mikrogramów na metr sześcienny (μg/m3). To blisko 20-krotne przekroczenie normy godzinowej, która wynosi 50 μg/m3.

Wspomniany "Financial Times" wypomina Polsce, że przekroczone normy nie są jednostkowym przypadkiem. Powtarzają się regularnie, a polski rząd robi niewiele, aby uniezależnić kraj od produkcji energii ze spalania węgla.

skwhttp://ec/kw/b