Bliscy pożegnali Kubę. "To nie jest wina wszystkich, to wina jednego człowieka"

Warszawa

Bliscy pożegnali zabitego w piątek 16-letniego Kubę. Podczas uroczystości, które odbyły się na Muzułmańskim Cmentarzu Tatarskim w Warszawie, odprawiający uroczystość duchowny wezwał wiernych do zachowania spokoju oraz podkreślił zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Ceremonia pogrzebowa odbyła się w obrządku muzułmańskim. Zamordowanego 16-latka żegnali rodzina i bliscy, wśród nich także uczniowie szkoły, do której chodził. Uczestnicy ceremonii mieli ze sobą między innymi białe róże i lilie.

- W takiej sytuacji powinniśmy być spokojni, to nie jest wina wszystkich, to jest wina jednego człowieka - mówił podczas uroczystości duchowny muzułmański Bahader Ali Oglu, przebywający z wizytą w Polsce w związku z trwającym Ramadanem.

Tragedia w szkole

16-letni Kuba zmarł w piątek 10 maja po tym, jak w szkole imienia Króla Maciusia I w Wawrze zaatakował go nożem inny uczeń. Podejrzewany o zabójstwo 15-letni Emil B. trafił do schroniska dla nieletnich. Sprawę wyjaśnia specjalna grupa powołana w Komendzie Stołecznej Policji.

Sąd rodzinny w sobotę postanowił przekazać sprawę zabójstwa prokuraturze, ale decyzja sądu jest nieprawomocna. Pełnomocnik obrońcy Emila B. złożył bowiem wniosek o wstrzymanie postanowienia o przekazaniu sprawy.

Jeśli wniosek zostanie odrzucony, biegli zbadają między innymi poczytalność i stopień rozwoju 15-latka podejrzewanego o zabójstwo. Następnie prokuratura zdecyduje, czy będzie on sądzony na podstawie przepisów Kodeksu karnego jak osoba dorosła.

Zatrzymano cztery osoby

W sprawie zatrzymano także cztery inne osoby nieletnie. We wtorek wobec dwóch z nich Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe wydał postanowienia, na mocy których nastoletni zatrzymani mieli trafić do schroniska dla nieletnich. Jak poinformowano, osoby te mają ukończone 15 lat i nie są uczniami szkoły, w której doszło do zabójstwa.

W czwartek Komenda Stołeczna Policji poinformowała o zatrzymaniu dwóch kolejnych osób - 15-letniej dziewczyny i 14-letniego chłopaka.

Prokuratura chce przejąć postępowanieTVN24
wideo 2/6

PAP/kz/b