Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Śpiewak uniknie kary. Sąd umorzył sprawę

Warszawa

archiwum TVN 24Sprawa przeciwko Śpiewakowi umorzona

Sąd Rejonowy zdecydował, że radny Śródmieścia i szef Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze nie odpowie za pomówienia, które zarzucał mu znany deweloper Maciej Marcinkowski. Wcześniej Śpiewak przegrał proces cywilny z biznesmenem.

"Sąd Rejonowy umorzył postępowanie karne jakie wytoczył nam pan Maciej Marcinkowski. Sąd stwierdził, że nasze działania i wypowiedzi (m.in publikacja Warszawskiej Mapy Reprywatyzacji) uzasadnione były wyraźnym interesem publicznym" – poinformował na portalu społecznościowym Jan Śpiewak i podziękował swojemu prawnikowi Michałowi Gintowtowi za obronę pro bono.

"Znikoma szkodliwość społeczna"

Informację potwierdziła rzeczniczka Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia. – 3 marca sąd postanowił umorzyć postępowanie w sprawie, w której prywatnym aktem oskarżenia zarzucono m.in. Janowi Ś. popełnienie dwóch czynów z art. 212 § 1 kk w zw. z art. 212 § 2 kk (pomówienie oskarżycieli prywatnych za pomocą środków masowego komunikowania o postępowanie, które mogło ich poniżyć w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do prowadzenia działalności gospodarczej) – powiedziała nam Ewa Leszczyńska-Furtak.

Skąd taka decyzja? – Sąd Rejonowy ocenił jako znikomą społeczną szkodliwość czynu zarzucanego wyżej wymienionej osobie – wyjaśniła rzeczniczka.

Pierwszy wyrok inny

Na początku lutego konfliktem między panami zajmował się także sąd cywilny. Pozew dotyczył tych samych spraw, czyli wspomnianej mapy powiązań dewelopera z urzędnikami oraz krytycznych wypowiedzi Śpiewaka na temat biznesmena w mediach. Ale tam wyrok był inny. Sąd nakazał liderowi Miasto Jest Nasze przeprosić Macieja Marcinkowskiego i jego syna Maksymiliana na portalu społecznościowym i na stronie "Tygodnika Solidarność" oraz usunięcie z internetu mapę reprywatyzacji. Skazał też Śpiewaka na wpłatę 10 tysięcy złotych na cel charytatywny.

Skazany zapowiedział apelacją, którą potwierdził po wtorkowym wyroku. – On pokazuje, że wyrok sadu cywilnego był całkowitym nieporozumieniem – podsumował radny Śródmieścia.

b/r