Konflikt o śmieci pomiędzy ludźmi a kakadu. "Można sobie wyobrazić, że będzie eskalował"

Autor:
kw/dd
Źródło:
livescience.com
Sęp płowy, rzadko spotkany ptak w Polsce, krążył nad Babiogórskim Parkiem Narodowym
Sęp płowy, rzadko spotkany ptak w Polsce, krążył nad Babiogórskim Parkiem NarodowymBabiogórski Park Narodowy/P. Hotała/W. Brozik
wideo 2/24
Ptaki większe i mniejsze

Mieszkańcy przedmieść Sydney w Australii są jedną ze stron poważnego konfliktu. Walczą z populacjami kakadu żółtoczubych (Cacatua galerita), a właściwie z ich zamiłowaniem do grzebania w śmieciach. Choć może się to wydawać komiczne, badacze twierdzą, że konsekwencje sytuacji są znaczące.

Kakadu są nazywane przez mieszkańców przedmieść Sydney "trash parrots", a więc "śmieciowe papugi". Ptaki nauczyły się otwierać kosze na śmieci i plądrować ich zawartość, robiąc przy tym niemały bałagan. Już w 2018 roku w internecie pojawiały się filmy, które pokazywały, jak zaradne zwierzęta chwytają dziobami lub pazurami za brzegi pokryw pojemników, by je otworzyć. Naukowcy już wtedy badali zachowania kakadu i twierdzili, że wypracowały ten sposób dzięki wzajemnej obserwacji, a więc zgodnie z teorią społecznego uczenia się.

Od dłuższego czasu mieszkańcy próbują stosować różne sposoby na utrudnienie ptakom dostępu do swoich koszy na śmieci. Niestety nie zawsze udaje się je przechytrzyć. Ponieważ papugi są wyjątkowo uparte, mieszkańcy muszą wciąż zmieniać taktykę. Nieoczekiwanym plusem sytuacji stało się zacieśnienie więzi między sąsiadami, którzy zaczęli spotykać się po to, by dyskutować nad możliwością rozwiązania problemu. Ponadto ludzie zaangażowani w konflikt z kakadu podpatrywali, jakie rozwiązania sprawdzają się u innych osób, a następnie testowali je na własnych podwórkach. To oznacza, że teoria społecznego uczenia się w tym przypadku odnosi się także do ludzi. Jak napisano w artykule opublikowanym w poniedziałkowym wydaniu magazynu naukowego "Current Biology", to silny dowód na to, jak obie strony są zaangażowane w tę "wojnę".

Kakadu żółtoczuba (Cacatua galerita) przy koszu na śmieciShutterstock

Nie pomogły ani cegły, ani sztuczne węże

Jak wyjaśniła główna autorka badania Barbara Klump, ekolożka behawioralna z Max Planck Institute of Animal Behavior w Niemczech, otwieranie kosza u kakadu "pojawiło się w bezpośredniej odpowiedzi na zachowanie człowieka". - Teraz także i ludzie zmieniają swoje zachowanie, patrząc na to, co robią papugi - dodała.

Badanie opierało się na analizie ankiet, które wypełniali mieszkańcy przedmieść Sydney. Pytano w nich przede wszystkim o reakcje na problem papug grzebiących w śmietnikach.

- Uczestnicy badania opisali ponad 50 różnych sposobów, w jaki próbowali chronić swoje kosze na śmieci przed kakadu - zauważyła Klump. Jak dodała, środki zaradcze opierały się na prostych rozwiązaniach, takich jak obciążanie pokrywy śmietnika cegłami czy butelkami z wodą, ale i bardziej pomysłowych sposobach, jak blokowanie zawiasów za pomocą patyków i starych butów lub używanie gumowych węży do odstraszania ptaków. Niektórzy mieszkańcy pokusili się nawet o kupno specjalnych blokad do pojemników - takich samych, jakich używa się w Ameryce i Kanadzie, by zniechęcić niedźwiedzie do grzebania w śmieciach.

- Wydawać by się mogło, że niektóre z tych rozwiązań są w stanie trwale powstrzymać ptaki - powiedziała Klump. Kakadu są jednak tak bystre, że szybko wpadły na pomysł, jak obejść blokady. To z kolei zmusiło ludzi do dalszych zmian taktyki.

Kreatywność kakadu nie jest zaskakująca dla badaczy, ponieważ wykazały już umiejętność znajdowania rozwiązań nawet bardziej skomplikowanych problemów. W lutym inna grupa badaczy odkryła, że kakadu białookie (Cacatua goffiniana) są w stanie posługiwać się sprzętem do gry w golfa.

Naukowcy nie są pewni, jak szybko kakadu uczą się pokonywać przeszkody oraz jaką rolę odgrywa w tym teoria społecznego uczenia się, ale planują dowiedzieć się tego wkrótce.

- W przyszłości chciałabym to zbadać dokładniej - wspomniała badaczka.

Kto zwycięży w konflikcie

Obecnie nie jest jasne, jak i kiedy zakończy się ten konflikt, ale autorzy badania są pewni, że może jeszcze potrwać.

- Można sobie wyobrazić, że będzie on eskalował - stwierdziła Klump i dodała, że zarówno ludzie, jak i ptaki będą sięgać po coraz bardziej wyszukane środki.

Przyczyną problemu jest urbanizacja i coraz większe rozszerzanie się miast i miasteczek na obszary dzikie lub wiejskie. Klump zauważyła, że już w niedalekiej przyszłości mieszkańcy przedmieść Sydney nie będą jedyni.

- Wierzę, że niebawem będziemy mieć więcej takich konfliktów między ludźmi a zwierzętami, ponieważ miasta się rozrastają - podsumowała.

Autor:kw/dd

Źródło: livescience.com

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock