Prognoza

Prognoza

W sobotę wakacyjna będzie przede wszystkim temperatura. W wielu regionach kraju spodziewać się możemy przejaśnień, ale zdaniem synoptyków wszędzie mogą zdarzyć się burze i dojść do przelotnych opadów deszczu.

Na zachód od Trójmiasta w sobotę przelotnie popada, co niekoniecznie przypadnie do gustu wypoczywającym turystom. I tak będą oni mieli więcej powodów do zadowolenia, niż urlopowicze przebywający bardziej na wschodzie. Tam w sobotę prawdopodobnie zagrzmi.

W dotkniętej klęską głodu Somalii wybuchła epidemia cholery. Brudna woda i złe warunki sanitarne doprowadziły do zwiększonej liczby przypadków tej choroby w stolicy kraju, Mogadiszu - ostrzegła w piątek Światowa Organizacja Zdrowia.

Długi weekend pogodowo zapowiada się w Polsce bardzo różnorodnie. Na szczęście w najpopularniejszych regionach wypoczynkowych nie zabraknie słońca. By jednak tradycji stało się zadość, również popada i zagrzmi.

Piątek przywita słońcem mieszkańców południowo-wschodniej i centralnej Polski. Będzie ciepło, na termometrach zobaczymy powyżej 20 kresek, a w Małopolsce słupki rtęci podskoczą do 27. Niestety północ i zachód nadal będą pochmurne i deszczowe.

Piątek dla wilków morskich żeglujących po zachodnich wodach przybrzeżnych zapowiada się chłodny, deszczowy i całkiem wietrzny, do 6 st. Beauforta. Po raz kolejny najlepsze warunki na Cykladach, tam mocno powieje.

Podczas, gdy hiszpańscy meteorolodzy wprowadzają ostrzegają przed uciążliwymi upałami, w Polsce piątek minie pod znakiem deszczu i brzydkiej pogody. Jedynie turyści wypoczywający w południowo-wschodniej części kraju będą mieli okazję wystawić twarz do słońca.

O szczęściu do pogody w najbliższych dniach będą mogli mówić mieszkańcy południowej i wschodniej Polski. Słońce zagości tam na dobre, a układy ciśnienia sprawią, że słupki rtęci w niedzielę pokażą nawet 30 st. C.

Po zimnej nocy w czwartek pogoda na południu kraju znacząco się poprawi, ale na północy wciąż daleko jej będzie do wakacyjnej. W wielu miejscach szykuje się pochmurny, deszczowy i zimny dzień.

Wody Bałtyku w czwartek nie będą sprzyjały żeglarzom. W pozostałych regionach Polski nie będzie lepiej. Deszcz, chłód, niespecjalnie silne wiatry zapanują nad większością polskich akwenów.

Przejmujący chłód potęgowany wiatrem i nieprzestający padać deszcz - oto, co w czwartek czeka polskich turystów wypoczywających zarówno nad morzem, jak i nad jeziorami. Na plażach świata różnie. Przebywający w Bułgarii będą mieli powody do narzekania, a ci, którzy wybrali Tunezję - do zadowolenia.

Chmury, deszcz, a nawet burze - tak w kilku słowach można opisać nadchodzący weekend. Mimo przebłysków słońca, pogoda nie dopisze ani plażowiczom, ani miłośnikom górskich wycieczek.

Choć żegnamy się z jednym frontem atmosferycznym, to nad Polskę nadciągają kolejne, niosące ze sobą deszcze. W ciągu nocy zimne masy powietrza objęły swoim zasięgiem zachód kraju. Od rana przesuwają się na wschód.

Na Bałtyku, za sprawą sztormu, w środę niebezpiecznie. Siła wiatru osiągnie nawet do 9 st. Beauforta. Nad jeziorami całkiem przyjemnie, choć czasem deszczowo. Kolejny raz najlepszym miejscem do żeglowania okażą się wody przybrzeżne Grecji i Chorwacji.

Na polskim Wybrzeżu i nad jeziorami w środę będzie chłodno i mokro. Tylko czasem zza deszczowych chmur wyjrzy słońce. W kurortach europejskich i światowych nie wszędzie będzie dane nam cieszyć się bezchmurnym niebem.

Po kolejnej niespokojnej nocy, nad ranem przestało grzmieć. W ciągu dnia możemy spodziewać się burz, które przyniesie ze sobą front niżu atmosferycznego o imieniu Sven, ale będą one występowały lokalnie, a ich natężenie będzie słabe. - Będzie grzmiało, ale sensacji nie będzie - podsumowuje Arleta Unton-Pyziołek, synoptyk TVN Meteo.