Najnowsze

"Każda osoba, która zachoruje ciężko, może umrzeć, bo nie wzięła szczepionki". Jak się chronić przed wariantem Delta

Najnowsze

"Szczepienia stanowią taki mur, blokadę i zaczęliśmy to budować"
"Szczepienia stanowią taki mur, blokadę i zaczęliśmy to budować"tvn24
wideo 2/20

W Polsce odnotowywane są kolejne przypadki mutacji koronawirusa nazwanej Delta. Jak tłumaczyła wirusolog profesor Krystyna Bieńkowska-Szewczyk, najlepszym sposobem na ochronę przed nim jest szczepionka. Ekspertka wyjaśniła także, dlaczego latem w wielu przypadkach obserwuje się spadki zakażeń patogenem.

Wariant Delta koronawirusa SARS-CoV-2 wykryto już w 74 krajach świata, w tym w Polsce. W środę poinformowano o kolejnym przypadku na Śląsku. Czy powinniśmy zacząć się martwić?

- To jest kolejny "udoskonalony" model tego samego wirusa. Nie jest to inny wirus, nie powoduje innej choroby, ma tę samą technikę wnikania do naszego organizmu, do naszych komórek. Za każdym razem, kiedy pojawia się taki nowy wariant, który się szybciej rozprzestrzenia, sytuacja jest taka sama. Ten wirus w jakiś sposób lepiej pasuje do komórki, trochę skuteczniej do niej wnika, co oznacza, że więcej komórek może być zakażonych, a potem jak się wirus namnoży, wyjdzie z tych komórek, to może zakazić więcej komórek i może zakazić także nowych gospodarzy, czyli nas - tłumaczyła prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk, wirusolog, kierownik Zakładu Biologii Molekularnej Wirusów Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak wspomniała, to powtórka z tego, co się działo około grudnia, kiedy zaczęły pojawiać się informacje o wariancie brytyjskim. Wariant indyjski, czyli Delta, jest jednak wzmocniony o inne cechy. Ekspertka wyjaśniła, że pozbycie się tej wersji koronawirusa może być trudniejsze ze względu na jego budowę.

- Zawsze najbardziej interesuje nas rejon, który odpowiedzialny jest za wnikanie wirusa do komórki. To jest niestety ten sam rejon białka, kolca, który jest odpowiedzialny za interakcje z przeciwciałami, które nas chronią. Jeśli pojawi się zbyt wiele zmian w tym rejonie, to odporność może nieco spaść - mówiła.

Sposób na powstrzymanie wirusa? Szczepionka

Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż najskuteczniejszym sposobem na ochronę przed zakażeniem są szczepionki. Bieńkowska-Szewczyk zapewniła, że wyniki badań szczepionki firmy Pfizer sugerują dużą ochronę przed infekcją wariantem Delta.

- Wydaje mi się, że w tej chwili możemy być spokojni, pod warunkiem, że będziemy te szczepienia wykonywać tak systematycznie i tak prędko jak do tej pory - powiedziała.

Wirusolog wspomniała, że ostatnio w przestrzeni publicznej pojawiają głosy, które mogą znacznie zniechęcić społeczeństwo do korzystania ze szczepień.

- Ja myślę, że każda osoba, która zachoruje ciężko, może umrzeć, bo nie wzięła szczepionki, a mogłaby ją przyjąć. [...] Ta liczba zgonów w Polsce, nieproporcjonalnie duża do liczby zakażeń, to jest coś, czego nie zapomnimy. Pamiętamy dokładnie przepełnione szpitale i umierających ludzi. To już nie wróci w tej skali, jesteśmy już w dużym stopniu zabezpieczeni, ale niestety widzimy, co się dzieje w Wielkiej Brytanii. To jest kraj znacznie zabezpieczony, a jednak pewien wzrost zakażeń widać - mówiła.

Wpływ pogody na rozprzestrzenianie się wirusa

Ekspertka wyjaśniła także, że cieplejsza pogoda i wyższa temperatura powietrza nie neutralizują wirusa.

- To co się dzieje w czasie lata, to spędzanie więcej czasu na świeżym powietrzu. To sprzyja naszemu układowi immunologicznemu i naszej ogólnej kondycji. Do zakażeń dochodzi zaś najczęściej w zamkniętych pomieszczeniach. Więc jeżeli jesteśmy poza nimi, tym mniej jest szybko przyrastających zakażeń - stwierdziła.

Jako przykład ekspertka wskazała Rosję, gdzie także trwa lato, a mimo to wciąż odnotowuje się bardzo dużo przypadków, ponieważ szczepienia nie przebiegają tam sprawnie. W Izraelu natomiast, dzięki szczepieniom, udało się praktycznie zablokować rozprzestrzenianie wirusa.

- Szczepienia stanowią taki mur, blokadę i zaczęliśmy go budować. Ale nie kończmy tego zbyt wcześnie, bo w tym murze będzie wtedy duża dziura i w dalszym ciągu może dochodzić do dramatycznych sytuacji - powiedziała.

Ekspertka dodała, że nasze obawy dotyczące koronawirusa zaczną znikać dopiero wtedy, gdy będziemy mieć opracowany skuteczny lek na COVID-19. To jednak może zająć dużo więcej czasu niż znalezienie szczepionki.

- Także szczepmy się, proszę państwa - zaapelowała.

Rozmowa z prof. Krystyną Bieńkowska-Szewczyk
Rozmowa z prof. Krystyną Bieńkowska-Szewczyktvn24

Autor: kw/map / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości