Zmarł badacz najgłębszego dna


Nie żyje człowiek, który zanurzył się pod wodę na głębokość niemal 11 kilometrów. W wieku 86 lat zmarł Jacques Piccard, inżynier i badacz morskich głębin.

Jacques Piccard zmarł w sobotę w Szwajcarii w wieku 86 lat - poinformowali przedstawiciele Solar Impulse, projektu samolotu słonecznego, którego jednym z inicjatorów jest syn zmarłego Bertrand Piccard.

"Jeden z ostatnich wielkich odkrywców XX wieku, prawdziwy kapitan Nemo, Jacques Piccard, zmarł 1 listopada nad brzegami Jeziora Genewskiego, które tak bardzo ukochał" - pisze w komunikacie Bertrand Piccard.

Jacques Piccard, urodzony 28 lipca 1922 roku w Brukseli, kontynuował "dzieło swego ojca, fizyka Auguste'a Piccarda, wynalazcy balonu stratosferycznego i batyskafu".

Badacz głębin

W swoim ulepszonym batyskafie Jacques Piccard zbadał dno Rowu Mariańskiego, schodząc 23 stycznia 1960 roku na głębokość 10916 metrów. W wyprawie towarzyszył mu Don Welsh.

Jeden z jego batyskafów, "Trieste", kupiła w 1957 roku Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych.

Piccard zbudował także cztery mezoskafy, służące do schodzenia na mniejsze głębokości, m.in. pierwszy podwodny turystyczny statek, który schodził na dno jeziora Genewskiego z okazji szwajcarskiej Wystawy Krajowej w 1964 roku. Szwajcarski inżynier dla każdego ze swoich statków podwodnych osobiście wykonywał obliczenia i kierował ich budową.

Pasjonowały go badania oceaniczne i ochrona mórz. W 1969 roku badał Prąd Zatokowy (Golfsztorm) na długości 3 tysięcy km.

Największym jego osiągnięciem było odkrycie żywych organizmów na dnie Rowu Mariańskiego, co pociągnęło w rezultacie za sobą zakaz składowania odpadów nuklearnych w rowach morskich - pisze w nekrologu Solar Impulse.

Źródło: PAP