Wypadek autokaru z Polakami koło Hamburga. "Myślałam, że umieram"

Świat

Aktualizacja:
Do wypadku doszło koło Hamburgatvn24
wideo 2/6

Do wypadku autokaru z Polakami doszło w sobotę nad ranem na autostradzie numer 1 na północny wschód od Hamburga. 13 osób zostało rannych, w tym siedem ciężko. - Wśród poszkodowanych są obywatele polscy. Ich liczba i stan zdrowia są w trakcie ustalania - przekazała rzeczniczka polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ewa Suwara.

Do wypadku doszło w sobotę nad ranem między miejscowościami Stapelfeld i Barsbuettel. Według ustaleń funkcjonariuszy autokar pełen ludzi, jadący w stronę Hamburga, o godzinie 5.35 zaczął zjeżdżać ze swojego pasa w prawo. Uderzył w barierkę i przewrócił się na bok.

Barierka została zniszczona na odcinku około 250 metrów.

Początkowo informowano o 46 osobach na pokładzie autokaru. Ostatnie doniesienia mówią o 50.

Stan rannych się poprawia

Już kilka minut po wypadku na miejscu pojawiły się służby ratunkowe. Według relacji strażaków wszyscy pasażerowie byli przytomni. Jak przekazała niemiecka policja, 32 osoby doznały obrażeń. Poważniej rannych zostało 13 osób, w tym siedem ciężko, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Po południu poinformowano, że stan rannych się poprawia.

Wśród poszkodowanych obywatele polscy

Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ewa Suwara przekazała w sobotę, że wśród poszkodowanych są obywatele polscy, jednak ich liczba i stan zdrowia są w trakcie ustalania. Jak dodała, przepisy dotyczące danych osobowych w Niemczech są bardzo restrykcyjne, dlatego ustalenie tych szczegółów zajmuje więcej czasu. - Zapewniam, że służba konsularna jest w kontakcie z miejscowymi władzami. Ustalamy wszystkie informacje, by móc je przekazać w chwili, gdy będą one rzeczywiście potwierdzone - powiedziała.

Suwara dodała, że autokar miał niemieckie numery rejestracyjne.

"Nagle autokarem zatrzęsło, zaczął się kiwać"

Jak relacjonował na antenie TVN24 korespondent Radia Zet Wojciech Hernes, pasażerowie ratowali się, wybijając szyby w oknach autokaru. Dodał, że byli w szoku i są pod opieką psychologów.

Hernes przytoczył relację 42-letniej Polki, która rozmawiała z reporterem dziennika "Bild". "Byłam w Polsce w odwiedzinach u mamy. Wracałam teraz do domu do Hamburga. Nagle autokarem zatrzęsło, zaczął się kiwać. Miałam wrażenie, że kierowca chciał zatrzymać pojazd. W końcu przewróciliśmy się na bok. Myślałam, że umieram" - cytował korespondent Radia Zet.

Zdolnym do dalszej podróży zapewniono transport zastępczy.

Autostrada A1 w kierunku Hamburga została na kilka godzin zablokowana. Ruch przywrócono po godzinie 13.

Autor: js, momo/tr,rzw / Źródło: PAP, TVN24