Potężny wybuch w fabryce fajerwerków. Co najmniej cztery osoby nie żyją, prawie sto jest rannych

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
kris, momo//rzw
Źródło:
Reuters, BBC, apnews.com, PAP

W piątek przed południem doszło do eksplozji w fabryce sztucznych ogni w okolicach miasta Hendek na północnym zachodzie Turcji. Co najmniej cztery osoby zginęły, a 97 jest rannych, w tym jedna w stanie krytycznym.

Jeszcze godzinę wcześniej podawano, że nie żyją dwie osoby, a 73 są ranne.

Do wybuchu w fabryce zlokalizowanej w okolicach Hendek w prowincji Sakarya doszło koło godziny 11.15 czasu lokalnego (10.15 w Polsce). W zakładzie przebywało wówczas ponad 180 pracowników. Opanowanie sytuacji utrudniały strażakom kolejne eksplozje. Jak napisał na Twitterze minister zdrowia Fahrettin Koca, na miejsce wysłano 85 karetek pogotowia, dwa helikoptery oraz 11 jednostek ratowniczych.

Z 97 hospitalizowanych osób, 16 niedługo później zwolniono. Jedna osoba jest w stanie krytycznym - poinformował szef resortu zdrowia.

Kłęby dymu nad fabryką

Na miejsce wypadku udali się ministrowie spraw wewnętrznych, zdrowia oraz pracy - podała państwowa agencja Anatolia.

Tureckie telewizje pokazały nagrania, na których widać kłęby dymu unoszące się nad miejscem wybuchu. Stacja Haberturk podała, że władze zablokowały drogi prowadzące do zakładu. Członkowie rodzin poszkodowanych pospieszyli na miejsce tragedii, żeby dowiedzieć się, co z ich bliskimi.

Sytuację udało się opanować dopiero po kilku godzinach. Nie wiadomo na razie, co spowodowało eksplozję. W sprawie wszczęto śledztwo.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Google Maps

Autor:kris, momo//rzw

Źródło: Reuters, BBC, apnews.com, PAP