Terroryści na amerykańskich serwerach

 
Firma utrzymuje, że "po prostu wynajmowała cyberprzestrzeń pewnej grupie"sxc.hu

Islamscy ekstremiści znaleźli dobrego dostawcę usług internetowych. Jest solidny, tani i przyjmuje karty kredytowe. Znajduje się w USA, w kraju przewodzącym w walce z terroryzmem.

- Przez ponad rok bojownicy używali strony w celu mobilizowania swych zwolenników i prowadzenia rejestru zamachów samobójczych, ataków rakietowych i ataków na amerykańskich żołnierzy i siły koalicji. Usługa kosztowała około 70 dolarów miesięcznie; płatna kartą kredytową - czytamy w "Washington Post".

Stosunkowo niskie koszty (usług) i wysoka jakość amerykańskich serwerów wydaje się przyciągać dżihadystów. Rita Katz, SITE Intelligence Group

Cała planeta terrorystów

Usługi ekstremistom określającym się jako głos "islamskiego emiratu Afganistanu" sprzedała teksańska firma ThePlanet.

Firma utrzymuje, że "po prostu wynajmowała cyberprzestrzeń pewnej grupie, nie mając pojęcia o jej powiązaniach z talibami". Gazeta informuje, że konto talibów na ThePlanet zostało zlikwidowane przed tygodniem, kiedy pewien autor bloga zauważył ów związek i poinformował o tym właściciela serwera.

Kasować, czy nie?

Waszyngtoński dziennik zwraca uwagę, iż "amerykański wywiad i liczni eksperci podają dziesiątki przykładów na to, że bojownicy islamscy wyszukują amerykańskie firmy internetowe, znane z solidnych usług i korzystnych warunków pozwalających na faktyczną anonimowość".

- Stosunkowo niskie koszty (usług) i wysoka jakość amerykańskich serwerów wydaje się przyciągać dżihadystów - mówi cytowana przez gazetę Rita Katz, jedna z założycielek SITE Intelligence Group, amerykańskiej organizacji monitorującej islamskie strony internetowe. Katz dodaje, że z amerykańskich serwerów korzystała czasami nawet Al-Kaida.

"Washington Post" wspomina również o "nieustannej dyskusji" na temat tego, "czy zamykać strony (ekstremistów), czy pozwolić im na dalsze działanie", by eksperci mogli analizować strukturę i przywództwo skrajnych organizacji.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu