Świat

Polscy żołnierze w Czadzie zagrożeni

Świat

Aktualizacja:
Archiwum TVN24Siły UE czeka w Czadzie gorące przyjęcie

Rebelianci w Czadzie oświadczyli, że będą walczyć z europejskimi siłami pokojowymi, które zostaną rozmieszczone w tym kraju w najbliższych tygodniach. Do Czadu ma wyjechać 350 polskich żołnierzy.

Rebelianci oskarżają dowodzących pokojową operacją Francuzów o przekazywanie rządowi w Ndżamenie informacji wywiadowczych o ich pozycjach.

Walczący z rządem Czadu Związek Sił Demokratycznych i Postępowych (UFDD) w swym oświadczeniu uznał, że "znalazł się w stanie wojny z armią Francji i innymi zagranicznymi siłami na terytorium państwowym". Rzecznik UFDD Mahamat Hassane Boulmaye oskarżył Francję o "dyplomatyczne, strategiczne i logistyczne wspieranie" prezydenta Czadu Idriss Deby.

UFDD, największe w Czadzie ugrupowanie rebelianckie pod dowództwem generała Mahamata Nouriego, działa głównie we wschodniej części kraju. W ciągu weekendu wdało się w ostre walki z siłami rządowymi, doprowadzając tym samym do załamania się podpisanego miesiąc temu porozumienia o zawieszeniu broni.

UFDD znalazł się w stanie wojny z armią francuską i każdym innym, zagranicznym kontyngentem, który będzie stacjonował na naszym terytorium Związek Sił Demokratycznych i Postępowych (UFDD)

"To jest akt wrogości i jako taki zostanie potraktowany"

Prezydent Francji, Nicolas Sarkozy powiedział, że deklaracja rebeliantów nie wpłynie w żaden sposób na plan rozmieszczenia sił UE.

W ocenie korespondentki BBC z stolicy Czadu, francuska misja, która obecnie liczy 1000 żołnierzy, zawsze była tam traktowana kontrowersyjnie. Teraz jednak, gdy w styczniu ma do niej dołączyć kontyngent UE, dzisiejsza deklaracja może być znacząca.

Mapa regionu TVN24.pl

W czwartek inne ugrupowanie walczące z rządem, Zgrupowanie Sił Zmiany, ostrzegło UE, że jej wojska będą postrzegane jako "obce wojska okupacyjne" jeśli porozumieją się z rządem prezydenta Deby.

Zarówno rząd, jak i rebelianci zarzekają się, że w ostatnich walkach, które przerwały miesięczne zawieszenie broni, zabili setki żołnierzy sił przeciwnych.

Rząd Czadu dodatkowo deklaruje, że siły UFDD zostały "zmiecione z powierzchni ziemi", mimo wsparcia od sąsiedniego Sudanu. - Omar al-Baszir (prezydent Sudanu - przyp. red.) cierpi na bezsenność z powodu przybycia sił UE i ONZ-tu - powiedział niedawno prezydent Deby.

Polacy też będą w Czadzie

Wysłanie 350 żołnierzy jest wyrazem polskiej troski o to, by UE osiągnęła w Czadzie sukces Minister ON Bogdan Klich

Minister postawił jednak jeden warunek - wsparcie logistyczne polskiego kontyngentu, finansowanego przez UE. Środki miałaby zapewnić albo Francja, która dowodzi operacją w Czadzie, albo pochodziłyby one z unijnego mechanizmu finansowania operacji wojskowych "Athena".

Źródło: BBC, AP, Reuters, CNN

Źródło zdjęcia głównego: Archiwum TVN24