Papież w wywiadzie o emeryturze, kobietach w Watykanie i migrantach

Świat


Populizm nie jest rozwiązaniem - powiedział w wywiadzie dla Reutersa papież Franciszek, krytykując politykę imigracyjną administracji USA. Ocenił też, że także Europa nie powinna odrzucać ludzi, którzy do niej przybywają. W rozmowie Franciszek nie wykluczył również, że podobnie jak swój poprzednik Benedykt XVI zrezygnuje w przyszłości ze stanowiska. Jak jednak podkreślił, na razie "nawet o tym nie myśli".

W kwietniu prokurator generalny USA Jeff Sessions ogłosił politykę zerowej tolerancji wobec migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Meksykiem. W jej wyniku każdego, kto dostaje się w ten sposób do USA, czeka postępowanie sądowe.

Dzieci nie mogą być trzymane w więzieniach federalnych, są więc oddzielane od rodziców i umieszczane w rządowych ośrodkach. Obrońcy praw człowieka od kilku tygodni alarmują o złych warunkach, jakie tam panują. Prezydent Donald Trump broni stosowanych rozwiązań, a winą za rozdzielanie rodzin obarcza demokratów.

"Populizm nie jest rozwiązaniem"

W rozmowie z Reutersem papież Franciszek podkreślił, że zgadza się z niedawnym oświadczenie amerykańskich biskupów, którzy określili politykę separowania dzieci od rodziców jako "sprzeczną z wartościami katolickimi" i "niemoralną".

- Nie jest to łatwe, ale populizm nie jest rozwiązaniem - podkreślił.

Zaostrzenie polityki imigracyjnej administracji Trumpa zbiegło się w czasie z większą niechęcią niektórych europejskich rządów do przyjmowania migrantów i uchodźców. Włochy nie wpuściły niedawno statku Aquarius z około 600 migrantami na pokładzie, sygnalizując w ten sposób dużo ostrzejsze podejście do tego problemu niż poprzednie władze. Ostatecznie zgodziła się ich przyjąć Hiszpania.

Obecny szef włoskiego MSW Matteo Salvini w przeszłości krytykował papieża i stwierdził, że Franciszek powinien przyjąć migrantów do Watykanu, jeśli tak bardzo przejmuje się ich losem.

W rozmowie z Reutersem papież ocenił, że populiści "tworzą psychozę" w sprawie migracji, choć starzejącym się społeczeństwom europejskim grozi "wielka demograficzna zima" i potrzebują więcej imigrantów. Jak dodał, bez nich Europa "stanie się pusta".

- Sądzę, że nie można odrzucać ludzi, którzy przybywają. Trzeba ich przyjąć, pomóc im, opiekować się nimi, towarzyszyć im i zobaczyć, gdzie można ich umieścić, ale w całej Europie - zaznaczył papież.

- Niektóre rządy nad tym pracują, a ci ludzie muszą zostać rozmieszczeni w najlepszy możliwy sposób, ale tworzenie psychozy to nie lekarstwo - podkreślił. - Populizm nie rozwiązuje spraw. Rozwiązują ją akceptacja, nauka i rozwaga - dodał.

Więcej kobiet w Watykanie, ale kwestia kapłaństwa zamknięta

Papież zdradził, że chciałby mianować więcej kobiet na stanowiska w Watykanie, bo jego zdaniem są one lepsze w rozwiązywaniu konfliktów. Zaznaczył zarazem, że sprawa kapłaństwa kobiet "jest zamknięta", a on jej nie otworzy.

Wyraził także zadowolenie z wprowadzonej reformy w watykańskich finansach i tamtejszym banku w celu zapewnienia przejrzystości. - Były zmagania, a ja musiałem podjąć parę stanowczych decyzji - dodał.

Odnosząc się do krytyki ze strony przedstawicieli bardziej konserwatywnej części hierarchii, papież powiedział, że modli się za tych, którzy czasem mówią o nich "okropne rzeczy".

Franciszek przyznał też, że cieszy się dobrym zdrowiem i uskarża się jedynie na ból nogi. Podobnie jak zaraz po swoim wyborze, nie wykluczył jednak, że podobnie jak swój poprzednik - Benedykt XVI - zrezygnuje w przyszłości ze stanowiska z powodów zdrowotnych. - Obecnie nawet o tym nie myślę - zastrzegł.

Autor: kg / Źródło: Reuters, PAP, tvn24.pl

Raporty: