Świat

Papież posypał głowy popiołem

Świat

Aktualizacja:

Kościół Katolicki wkracza w Wielki Post. Z tej okazji Benedykt XVI odprawił uroczystą mszą na rzymskim Awentynie. - Bez modlitwy człowiek nie ma nadziei, ale tylko złudzenia - powiedział papież w homilii.

- Prawdziwa modlitwa jest motorem świata, gdyż otwiera na Boga - mówił papież poprowadził procesję z kościoła świętego Anzelma do bazyliki świętej Sabiny.

Podkreślił, że bez modlitwy ludzkie "ja" zamyka się samo w sobie. - Sumienie, które powinno być echem głosu Bożego, może, stać się lustrem tego "ja" i wówczas wewnętrzny dialog stanie się monologiem, dając sposobność to tysiąca samousprawiedliwień - stwierdził papież.

- To nie obecność Boga alienuje człowieka, ale jego nieobecność: bez prawdziwego Boga, Ojca i Pana Jezusa Chrystusa, nadzieje stają się iluzjami, które nakłaniają do ucieczki od rzeczywistości - mówił Benedykt XVI.

Przypomniał, że "w harmonijnym połączeniu z modlitwą, także post i jałmużna mogą być uznane za sposoby nauczania i praktykowania chrześcijańskiej nadziei".

Podczas mszy w bazylice świętej Sabiny na Awentynie papieżowi posypał głowę popiołem słowacki kardynał Jozef Tomko.

"Wielki Post nie może być widowiskiem" We mszy św., odprawionej w Środę Popielcową w Katedrze Wawelskiej udział wziął kardynał Stanisław Dziwisz.

Metropolita krakowski podkreślił w homilii, że zarówno wielkopostna jałmużna, modlitwa, jak i post powinny być dyskretne. - Jedynym i najważniejszym punktem odniesienia wszystkiego powinien być Bóg, który zapisze w księdze życia każdy odruch naszego serca – podkreślił hierarcha.

- Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą – powiedział kard. Dziwisz, przywołując słowa św. Mateusza. Dodał, że tę formę chrześcijańskiej ascezy „trzeba przeżywać w pokorze, przed Bogiem, a nie w formie widowiska”.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą

- Cała rzeczywistość związana z naszą słabością, grzesznością i brakiem miłości domaga się duchowej terapii. Skutecznym i sprawdzonym środkiem jest post, a więc odmówienie sobie pokarmu, by wzmocnić ducha. Postem może być rezygnacja z tego, co niepotrzebne, jak alkohol, tytoń lub inne formy uzależnienia, albo też rezygnacja z tego, co przyjemne, ale drugorzędne – przypomniał.

Przekonywał, że jałmużna to nie tylko pomoc materialna, ale i duchowa; dzielenie się nie tylko tym, co mamy, ale i tym, kim jesteśmy.

Źródło: PAP, tvn24.pl