Świat

Niemiecki sąd nie zgodził się z Erdoganem

Świat


Niemiecki sąd apelacyjny poinformował o odrzuceniu apelacji złożonej przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana od niekorzystnego dla niego wyroku sądu niższej instancji w sporze z szefem wydawnictwa Axel Springer, Mathiasem Doepfnerem.

Doepfner w kwietniu w liście otwartym wyraził poparcie dla satyryka, który obraził Erdogana. Sąd w Kolonii uznał w maju, że list Doepfnera nie był równoważny z rozpowszechnianiem obraźliwych słów komika, Jana Boehmermanna, a szef wydawnictwa Axel Springer skorzystał z przysługującego mu "podstawowego prawa do swobodnego wyrażania opinii". Obecnie sąd apelacyjny podtrzymał to orzeczenie.

W autorskiej audycji wyemitowanej 31 marca w niemieckiej telewizji publicznej ZDF Boehmermann odczytał wiersz zawierający epitety pod adresem tureckiego prezydenta, odnoszące się m.in. do jego upodobań seksualnych. Władze w Ankarze uznały program za obrazę głowy państwa. Doepfner w liście otwartym wziął w obronę krytykowanego satyryka. "Uważam Pański wiersz za całkiem udany. Uśmiałem się, czytając go" - napisał szef Springera. Według wydawnictwa Doepfnerowi chodziło o obronę wolności sztuki i satyry. Prawnicy Erdogana domagali się od sądu wydania zarządzenia zakazującego Doepfnerowi rozpowszechniania tej opinii. Wiersz Boehmermanna wywołał skandal i doprowadził do pogorszenia relacji niemiecko-tureckich.

Autor: mtom / Źródło: PAP