Przez dziesięć minut strzelał do ludzi. "Poszukujemy go z lądu i z powietrza"

Świat

Aktualizacja:

Trzy osoby zginęły, a trzynaście zostało rannych w strzelaninie w okolicy strasburskiego jarmarku świątecznego. Część rannych jest w stanie krytycznym. Napastnik uciekł.

Do strzelaniny doszło we wtorek około godziny 20 w centrum Strasburga, niedaleko słynnego jarmarku świątecznego, który każdego roku odwiedzają miliony turystów. Zaatakował mężczyzna uzbrojony w broń palną i nóż. Według świadków, "wszystko trwało około 10 minut".

Zanim napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia, został postrzelony przez służby. Trwa pościg.

"Poszukujemy go z lądu i z powietrza"

Francuski minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner, który przybył jeszcze we wtorek do Strasburga, poinformował, że napastnika próbowało zatrzymać 350 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.

- Rząd zaostrzył środki bezpieczeństwa do najwyższego poziomu i zaostrzył kontrole graniczne - powiedział Castaner. - Wzmocnimy środki bezpieczeństwa na wszystkich jarmarkach świątecznych, aby zapobiec atakom naśladowców - zapewnił.

- Poszukujemy go z lądu i z powietrza - powiedział minister. Agencja Reutera informuje, że udział w akcji bierze elitarna jednostka komandosów oraz helikoptery.

Niemieckie służby z miejscowości położonych po drugiej stronie Renu zapowiedziały ostrzejsze kontrole na granicy.

MSW Francji o napastniku ze Strasburga: w przeszłości popełnił wiele przestępstwtvn24

Ustalono tożsamość napastnika

Korespondent TVN24 Michał Tracz powiedział, że policja dzięki nagraniom z kamer przemysłowych, ustaliła w ciągu dwóch godzin, że napastnikiem był urodzony w Strasburgu 29-letni Cherif Chekatt. W kartotece miał tak zwaną fiszkę "S" oznaczającą osobę "zradykalizowaną" i stanowiącą potencjalne "zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa".

Mężczyzna był podejrzewany o udział w napadzie rabunkowym, podczas którego doszło do zabójstwa, a jeden z żołnierzy antyterrorystycznych sił operacyjnych został postrzelony. Francuskie media informują, że w związku z tym Chekatt miał zostać zatrzymany we wtorek rano, ale żandarmeria nie zastała go w domu.

Paryski prokurator - na którego powołuje się Reuters - powiedział, że nieznane są motywy działania sprawcy ataku w Strasburgu. Lokalna prefektura przekazała w komunikacie, że policja nie wyklucza, iż był to zamach terrorystyczny.

Tajani: Parlament Europejski nie przerywa prac

Tuż po strzelaninie gmach Parlamentu Europejskiego został zablokowany. Nikt nie mógł opuścić budynku, pracowników ostrzeżono SMS-ami. Jednak przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani wkrótce oświadczył na Twitterze, że parlament nie przerywa pracy i nie zamierza poddać się terroryzmowi ani dać się zastraszyć.

Słowa potępienia dla aktu terrorystycznego wyraził na Twitterze także przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker‏, który podkreślił, że Strasburg jest miastem ściśle symbolizującym pokój i demokrację. "To wartości, których zawsze będziemy bronić. Komisja całkowicie wspiera Francję" - napisał Juncker.

Dochodzenie w sprawie ataku w Strasburgu wszczął wydział ds. terroryzmu sądu w Paryżu. Francja utrzymuje wysoki alert po fali ataków terrorystycznych zorganizowanych przez bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego w 2015 roku. Łącznie w zamachach zginęło wtedy około 240 osób.

Do strzelaniny doszło w centrum Strasburga Google Maps

Autor: ft,asty,tmw//kg,rzw / Źródło: PAP, Reuters, BBC, BFM TV, Le Monde