Francja wybrała prezydenta

2 grudnia 2016

Kandydatka skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich we Francji Marine Le Pen powiadomiła w piątek, że odmawia stawienia się na przesłuchanie w organach prowadzących śledztwo w sprawie fikcyjnego zatrudnienia jej współpracowników z unijnego budżetu.

Rosja będzie strażnikiem równowagi europejskiej przy odchodzeniu od globalizacji - powiedziała liderka skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen, przedstawiając w czwartek swój program polityki zagranicznej przed wyborami prezydenckimi we Francji.

Centrysta Francois Bayrou ogłosił w środę, że nie weźmie udziału w wyborach prezydenckich we Francji. Tłumaczył, że stawka jest zbyt wysoka, by w wyścigu startowało tak wielu kandydatów. Zaproponował sojusz niezależnemu kandydatowi Emmanuelowi Macronowi, który już ogłosił, że akceptuje przedstawione przez niego warunki.

Szefowa skrajnie prawicowej francuskiej partii Front Narodowy Marine Le Pen odwołała we wtorek spotkanie z wielkim muftim Libanu Szejchiem Abdel-Latifem Derianem, ponieważ, jak tłumaczyła, nie chciała założyć chusty na głowę - informuje agencja Reutera.

W poniedziałkowe popołudnie do siedziby skrajnie prawicowego Frontu Narodowego weszli śledczy. Przeszukują biura w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowego wydawania pieniędzy przez szefową partii Marine Le Pen - poinformował agencję Reutera jeden z członków francuskiego ugrupowania.

Siedem na dziesięć pytanych osób chce, by Francois Fillon wycofał się z wyborów prezydenckich - wynika z najnowszego sondażu Odoxa dla radia France Info. Do niedawna faworyt francuskich wyborów stracił wiele przez tzw. Penelopegate, czyli skandal związany z posądzeniem, że wypłacił przez lata żonie i dzieciom około milion euro za fikcyjną pracę w swoim biurze parlamentarnym.

Przedstawiając w weekend swój program wyborczy, szefowa francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen robiła wszystko, by przekonać zwolenników, że politycy tacy jak Donald Trump nie tylko mogą być wybrani, ale też spełniać obietnice - pisze "Financial Times".

Do niedawna prowadzący w sondażach przed wyborami prezydenckimi we Francji konserwatysta Francois Fillon w oświadczeniu wygłoszonym w poniedziałek bronił swoich działań związanych z nagłośnionymi przez prasę doniesieniami dotyczącymi płacenia setek tysięcy euro żonie za pracę, której miała nigdy nie wykonać.

Przywódczyni antyunijnego antyimigracyjnego Frontu Narodowego Marine Le Pen rozpoczęła w sobotę w Lyonie kampanię przed wiosennymi wyborami prezydenckimi we Francji. Przedstawiła 144 zobowiązania, w tym dotyczące "odzyskania suwerenności" w czterech obszarach. "Celem tego programu jest przede wszystkim przywrócić Francji wolność i dać ludziom głos" - napisano we wstępie do programu.

Dochodzenie w sprawie podejrzeń o wykorzystywanie przez prawicowego kandydata na prezydenta Francji Francoisa Fillona funduszy publicznych do wynagradzania członków własnej rodziny za fikcyjną pracę rozszerzono na dwoje z jego dzieci - podały w czwartek cytowane przez francuskie media źródła bliskie śledztwu.