Jądro biznesu pęka. Po kontrowersyjnej decyzji Trumpa

Ze świata

Kalisz o decyzji Trumpa: To populizmTVN24 BiS
wideo 2/6

"Zmiana klimatu dzieje się naprawdę. Odejście Ameryki od porozumienia będzie miało złe skutki tak dla kraju, jak i dla całego świata" - napisał na jednym z portali społecznościowych Elon Musk. Szef Tesli zdecydował się opuścić radę biznesową Białego Domu, która doradza prezydentowi. Taką samą decyzję podjął dyrektor generalny The Walt Disney Company Robert Iger

Po ogłoszeniu czwartkowej decyzji prezydenta Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone nie chcą kontynuować współpracy w ramach paktu klimatycznego z Paryża, uszczupliło się grono doradców prezydenta Trumpa.

Radę opuścił szef Tesli i dyrektor generalny The Walt Disney Company. Pierwszy z nich przekonywał, że zrobił już wszytko co mógł, żeby przekonać Trumpa do utrzymania porozumienia. Iger natomiast napisał na Twitterze, że "odchodzi w imię zasad".

Jednak prezydent Trump nie zostaje zupełnie sam. Przykładowo Larry Fink, szef BlackRock w swoim oświadczeniu zaznaczył, że przyjął zaproszenie do współpracy z prezydentem Trumpem, żeby mieć wpływ na politykę Waszyngtonu i służyć jako głos inwestorów.

Flink napisał też, że "nie popiera wszystkich działań ani każdej polityki prezydenta, łącznie z czwartkową decyzją", wskazuje Reuters. Szef BlackRock dodawał, że wyjście USA z porozumienia jest krokiem wstecz dla ochrony klimatu.

W podobnym tonie wypowiadała się Marry Barra, dyrektor w General Motors. Nie odnosiła się bezpośrednio do czwartkowej decyzji prezydenta, jednak zaznaczyła, że chce, żeby GM miało swoje miejsce przy stole Trumpa. Jej zdaniem, panel jest miejscem, gdzie można prowadzić "konstruktywny dialog dotyczący kluczowych spraw politycznych."

Prezydent Trump stworzył radę gospodarczą w grudniu, jeszcze przed objęciem urzędu. Wówczas panel składał się z 16 przedstawicieli biznesu.

Do tej pory rada biznesowa, nie chcąc narażać swoich przedsiębiorstw na straty, potrafiła być niejednokrotnie tamą hamującą zapędy prezydenta USA. Na spotkaniu w lutym, biznesmeni mieli przedstawić Trumpowi swoje obiekcje, co do ostrej polityki antyimigracyjnej Białego Domu.

Po tym, jak prezydent mimo nacisków nalegał na wprowadzenie zakazać wjazdu na teren kraju obywatelom niektórych państw, radę opuścił Travis Kalanick z Ubera.

Autor: ps/gry / Źródło: Reuters, tvn24bis