Zapasy węgla na 53 dni. "Najniższy poziom od pierwszego kwartału 2018 roku"

Autor:
kris/dap
Źródło:
PAP, TVN24 Biznes
Jacek Sasin o imporcie węgla do Polski
Jacek Sasin o imporcie węgla do PolskiTVN24
wideo 2/6
TVN24Wicepremier Sasin o imporcie węgla do Polski

Łączne zapasy węgla przy kopalniach i elektrowniach to 5,3 mln ton, co odpowiada około 53 dniom zużycia. To najniższy poziom od pierwszego kwartału 2018 roku - informują analitycy Biura Maklerskiego Pekao, powołując się na dane Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) i Agencji Rynku Energii (ARE). Według ARP wydobycie węgla w sierpniu było na poziomie najniższym w tym roku. Spadło także w stosunku do sierpnia 2021.

"Zapasy węgla przy kopalniach spadły o 77 procent rok do roku w sierpniu do 1 mln ton i jest to najniższy poziom od 20 lat. Zapasy przy elektrowniach zostały odbudowane o 0,29mln ton w lipcu. Łączne zapasy to 5,3 mln ton, co odpowiada około 53 dni konsumpcji. To najniższy poziom od pierwszego kwartału 2018 roku" - wskazali na Twitterze analitycy Biura Maklerskiego Pekao, powołując się na dane ARP i ARE.

Wydobycie, sprzedaż i zapasy węgla

We wtorek Agencja Rozwoju Przemysłu poinformowała, że w sierpniu 2022 roku wielkość krajowego wydobycia węgla (3,8 mln ton) była mniejsza niż w dwóch poprzednich miesiącach (4 mln ton w lipcu i 4,4 mln ton w czerwcu). Była też niższa niż w sierpniu 2021, kiedy wyniosła prawie 4,3 mln ton.

Spadła także wielkość sprzedaży (4 mln ton w sierpniu 2022), która w poprzednich dwóch miesiącach wynosiła ok. 4,2 mln ton. W maju br. produkcja i sprzedaż węgla wyniosły ok. 4,5 mln ton.

Miesięczna produkcja i sprzedaż węgla były w sierpniu najniższe w tym roku. Rekordowy w tym roku poziom miesięcznej produkcji, rzędu 5,5 mln ton, polskie kopalnie zanotowały w marcu, kiedy wydobycie węgla było najwyższe od 3,5 roku. W kwietniu wyprodukowano niespełna 4,7 mln ton surowca.

Z danych ARP wynika także, że od początku tego roku do końca sierpnia br. wielkość krajowego wydobycia węgla wyniosła ok. 35,7 mln ton wobec ok. 36,4 mln ton w ciągu ośmiu miesięcy 2021 r., a sprzedaż zbliżyła się do 36,7 mln ton wobec ok. 37,7 mln ton przed rokiem.

Stan zapasów węgla na zwałach w końcu sierpnia tego roku był znacząco niższy w odniesieniu do sierpnia 2021 r., kiedy na zwałach leżało przeszło 4,4 mln ton niesprzedanego surowca. W końcu sierpnia br. stan zwałów wynosił ok. 1 mln ton, wobec 1,2 mln ton miesiąc wcześniej.

Na koniec sierpnia br. - jak podała ARP - kopalnie zatrudniały 74,7 tys. osób, wobec ponad 78,1 tys. osób przed rokiem. Od początku tego roku do końca lipca zatrudnienie w górnictwie zmniejszyło się o ok. 2,8 tys. osób – pracownicy odeszli na emerytury lub skorzystali z ustawowych osłon socjalnych.

Popyt na węgiel i embargo na eksport z Rosji

Przedstawiciele spółek węglowych wskazują, że - mimo olbrzymiego popytu na węgiel, szczególnie opałowy - skokowe zwiększenie jego wydobycia w krótkim czasie jest niemożliwe, ponieważ inwestycje górnicze są czasochłonne i kosztowne.

Obecny wzmożony popyt na krajowy węgiel wynika m.in. z szybujących cen tego surowca na międzynarodowych rynkach, a także z zablokowania możliwości importu węgla z Rosji po agresji tego kraju na Ukrainę.

Import z zagranicy

W poniedziałek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin podczas konferencji z prezesem PGE Wojciechem Dąbrowskim oraz prezydentem Otwocka Jarosławem Margielskim przekonywał, że polskie kopalnie mają w tym roku nieco zwiększyć wydobycie, wzrosnąć ma także import węgla do Polski. Jak poinformował, do końca roku z polskich kopalń na rynek trafi 5,4 mln ton węgla.

- Dzięki temu wysiłkowi górników, zarządów spółek węglowych w tym roku nie tylko uda się utrzymać poziom wydobycia, ale go nieco zwiększyć. Z drugiej strony wydałem również dyspozycję spółkom, które mają takie kompetencje importowe, aby podjąć zwiększony import z zagranicy - powiedział Sasin. Za import węgla do polski odpowiadają spółki Węglokoks oraz PGE Paliwa.

- W wyniku tej decyzji, potem wzmocnionej jeszcze decyzją premiera Mateusza Morawieckiego, do końca roku trafi (z importu - red.) prawie 11 mln ton - poinformował wicepremier.

Wskazał, że importowany węgiel trafi do Polski głównie drogą morską. Minister przekonywał, że cały importowany do kraju węgiel będzie przesiany, a ok. 3,5 mln ton trafi na cele grzewcze dla gospodarstw domowych. Jak stwierdził, ta wielkość pozwoli pokryć ubytek węgla, jaki powstał po wprowadzeniu embarga na rosyjski surowiec.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:kris/dap

Źródło: PAP, TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości