TVN24 Biznes | Z kraju

ZUS przygotował prognozy przyszłych emerytur Polaków. Komentarz eksperta Instytutu Emerytalnego

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
Krzysztof
Krzykowski
Źródło:
TVN24 Biznes
Szef Solidarności o emeryturach stażowych
Szef Solidarności o emeryturach stażowychTVN24
wideo 2/9
TVN24Szef Solidarności o emeryturach stażowych

Zakład Ubezpieczeń Społecznych przygotował prognozy dotyczące przyszłych emerytur w Polsce. O tym, na co musimy się przygotować, mówił w rozmowie z TVN24 Biznes Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego. - Niestety z każdym rokiem emerytury będą coraz bardziej głodowe. Musimy się przygotować, że będziemy pracować po 60. i 65. roku życia - stwierdza ekspert.

Prognozy emerytur na PUE ZUS - jak wysokie świadczenia będziemy dostawać?

Każdego roku ZUS przekazuje pracującym Polakom informacje o stanie konta - można to sprawdzić w internecie na Platformie Usług Elektronicznych. Jest tam rozliczenie wszystkich wpłaconych składek emerytalnych - ostatnie na 31 grudnia 2020 r.

Co więcej wszyscy, którzy ukończyli 35 lat, otrzymują prognozę przyszłej emerytury. Jedna z nich zakłada dalszą pracę do momentu osiągnięcia wieku emerytalnego przy takich samych zarobkach. W drugim wariancie kończymy pracę teraz i jest pokazana emerytura, którą byśmy właśnie zaczęli otrzymywać.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Według prognoz ZUS emerytura będzie w przyszłości odpowiadać mniej więcej jednej czwartej obecnego wynagrodzenia.

"Jak przeżyć miesiąc za 1100-1300 złotych miesięcznie? Właśnie takich emerytur mogą spodziewać się obecni 30-50-latkowie" - czytamy w "Fakcie", który jako przykłady podał wyliczenia dotyczące dwóch kobiet, które mają dostawać świadczenia w wysokości 1,8 tys. zł oraz 1,4 tys. zł.

- Informacja o stanie konta ma uświadomić naszym klientom, że ich emerytura zależy przede wszystkim od nich. Obecny system wychodzi z prostego założenia - ile odłożysz w czasie swojej aktywności zawodowej, taką emeryturę uzyskasz. Być może to skłoni naszych klientów, by pomyśleli o swojej przyszłości - cytuje "Fakt" prezes ZUS prof. Gertrudę Uścińską.

Emerytury Polaków w przyszłości - komentarz eksperta

O to, czy musimy przygotowywać się na czarne scenariusze, postanowiliśmy zapytać eksperta - Oskara Sobolewskiego z Instytutu Emerytalnego, założyciela Debaty Emerytalnej.

- Patrząc dzisiaj na przeciętne wynagrodzenie wynoszące około 5,8 tysiąca złotych na koniec drugiego kwartału 2021 roku, to jeżeli z tego weźmiemy 25 procent, to wyjdzie około 1450 złotych. Jeśli nawet miałoby to być około 1400-1600 złotych, to są to tego rzędu kwoty, które za 40 lat będziemy mieli. Emerytura może być jednak niższa w przypadku kobiet, bo może to spaść do 1100-1200 złotych, w przypadku mężczyzn zbliżać się do 2000 złotych - opisuje Sobolewski.

Podkreślił przy tym, że jest to odniesienie "przyszłych emerytury do dzisiejszych zarobków". - Te świadczenia proporcjonalnie będą wyższe. Wiele zależy od inflacji, od tempa wzrostu płac i lepiej jest to teraz obrazować na dzisiejszych kwotach, bo pokazuje to dzisiejszą wartość pieniędzy. Co będzie za 30-40 lat trudno sobie wyobrazić, bo możemy być już wtedy w strefie euro i może być inny system walutowy, dlatego nie jestem zwolennikiem systemu kwotowego - wyjaśnia ekspert.

Przyszłe emerytury Polaków - coraz niższa stopa zastąpienia

Zaznaczył też, że "niestety z każdym rokiem emerytury będą coraz bardziej głodowe". - O ile jeszcze w najbliższej dekadzie będziemy w granicy 50 procent przeciętnego wynagrodzenia funkcjonowali, to za 20-30 lat będziemy spadali do poziomu 30-20 procent, jeśli chodzi o stopę zastąpienia - stwierdza.

Problem przyszłych emerytur Polaków regularnie powraca. W lutym Instytut Emerytalny informował, że na koniec 2020 roku stopa zastąpienia, czyli relacja przeciętnej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia, spadła do poziomu 42,4 procent. "W okresie 2014-2020 odnotowano spadek stopy zastąpienia o 10,1 punktu procentowego" - czytamy w raporcie IE.

Z kolei pod koniec listopada 2019 roku we wpisie na Twitterze wiceszef Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk napisał: "Pasy zapięte? Kto ma słabe nerwy niech nie czyta. Oficjalny szacunek wysokości emerytur w przyszłości jaki dostałem z ZUS. Teraz dostajemy 53,8 proc. ostatniej pensji (ok. 2,2 tys. zł). W 2045 będzie 32 proc., w 2060-24,9 proc., a 2080-23,1 proc. To będzie ok. 1 tys. zł na miesiąc (na dzisiejsze pieniądze)".

Skomentował to później Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który podkreślił, że wysokość wynagrodzeń oraz świadczeń społecznych stopniowo wzrasta. Wynika to ze wzrostu gospodarczego. Dla przykładu wskazano, że w 2055 r. prognozowana przeciętna emerytura wyniesie ok. 7,6 tys., co stanowi równowartość dzisiejszych 3,1 tys. zł.

Na ten problem uwagę zwraca również Sobolewski. - Zdarzają się projekcje, które mówią, że może to być nawet poniżej 20 procent, co znajduje potwierdzenie w emeryturach kobiet, zakładając, że wiek emerytalny się nie zmieni. Z wypowiedzi partii rządzącej oraz największej partii opozycyjnej - Platformy Obywatelskiej - wynika, że wieku emerytalnego nie będziemy podnosić. Będzie to niestety zwiększało dysproporcje w przypadku płci, bo kobiety będą miały dużo niższe emerytury - mówi.

Stopa zastąpienia w procentach w latach 2014-2020instytutemerytalny.pl

Polskie emerytury w przyszłości - będziemy pracować dłużej

Sobolewski wyjaśnia, że choć pandemia COVID-19 na razie odwróciła ten trend, to jednak "średnia wieku w Polsce będzie rosnąć, co też wpłynie na niższą wysokość świadczeń". - Musimy się przygotować na to, że te emerytury będą głodowe. Musimy się też przygotować, że będziemy pracować po 60. i 65. roku życia. Nie wyobrażam sobie, że wiek emerytalny nie zostanie podniesiony. Myślę, że na przestrzeni 10-12 lat rozpocznie się reforma dotycząca podniesienia wieku emerytalnego. Z perspektywy emerytów - im szybciej tym lepiej - podkreśla.

Jego zdaniem osoby, które sobie wyobrażają, że za 30 lat, gdy po 60. roku życia, przechodząc na emeryturę, będą dostawać świadczenie na godnym poziomie, "to niestety już dziś powinny się przygotowywać, że tak nie będzie". - Emerytury będą coraz niższe, zwłaszcza w przypadku osób, które nie mają kapitału początkowego, czyli rozpoczynały aktywność zawodową po roku 1999 - zaznacza.

Czy można temu zaradzić? - Dodatkowe oszczędzanie w ramach drugiego i trzeciego filaru emerytalnego jest niezbędne czyli PPE, PPK, IKE i IKZE. To jest minimum, które każda osoba pracująca powinna posiadać poza emeryturą z pierwszego filaru z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To jest coś, co musimy, powinniśmy i co dobrze jest robić, ale nie jest to remedium na wszystkie kwestie emerytalne. Poza tym powinniśmy też oszczędzać - uważa ekspert IE.

PPE to Pracownicze Programy Emerytalne, PPK - Pracownicze Plany Kapitałowe, IKE - Indywidualne Konto Emerytalne, a IKZE - Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego.

Stopa zastąpienia w latach 2014-2020instytutemerytalny.pl

Prognozy dotyczące emerytur - trudniejsza sytuacja kobiet

Ponadto Sobolewski zwraca uwagę na to, że Polki będą dostawać niższe świadczenia niż mężczyźni. Tak jest z trzech powodów.

- Sytuacja kobiet jest znacznie gorsza niż mężczyzn z powodu niższego wieku emerytalnego, pośrednio większej przewidywalnej długości życia, na podstawie której wylicza się emeryturę (im wyższa wartość długości życia, tym niższa emerytura). Kobiety mają takżę więcej lat nieskładkowych – na przykład z powodu urlopów macierzyńskich i wychowawczych - tłumaczy.

Dodaje, że już "dzisiaj różnica pomiędzy kobietami i mężczyznami wynosi około 1000 złotych".

310 tysięcy seniorów dostaje biedaemerytury. Takich osób przybywa od lat >>>

Wysokość emerytur i rent w PolscePAP

Autor:Krzysztof Krzykowski

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości