Polska i Świat

Polska i Świat

Członkowie pewnej amerykańskiej rodziny ślepną jeden po drugim, bo mają gen, który powoduje rzadką odmianę dystrofii siatkówki. Z pomocą przychodzą genetycy i ich skomplikowane programy modyfikacji genów. Rodzina Jacksonów została takim programem objęta i jest szansa, że zły gen da się zmienić. W Polsce podobne programy też powstają, ale problem leży gdzie indziej. Nie badamy się genetycznie, nie wiemy więc co naprawiać.

Reporter Dużego Formatu Gazety Wyborczej odkrył, że w jednej z warszawskich szkół, a także w Ministerstwa Edukacji Narodowej, pracuje kobieta skazana za zabójstwo dziecka. Z akt wynika, że nie był to wypadek, a skutek znęcania się nad dzieckiem. Kobieta została skazana, karę odbyła, przestępstwo, które popełniła, uległo zatarciu, a zatem ma czystą kartę.

Nazywa siebie asem, ale takiego asa lepiej na swojej drodze nie spotkać. Litewski kierowca ciężarówki wyprzedzał na podwójnej ciągłej pod górkę, zmuszając kierowców jadących z przeciwka do uciekania na bok. Reporter TVN24 widział to na własne oczy i nagrał. Policja natychmiast Litwina ukarała - grzywną i półrocznym zakazem prowadzenia aut w Polsce. Kierowca mimo to na skruszonego nie wyglądał.

Środowiska homoseksualne za oceanem triumfują i świętują swój sukces. Gratulacje z pokładu Air Force One złożył im prezydent Barack Obama. Sąd Najwyższy uznał, że jeśli prawo w jakimś stanie pozwala na małżeństwa tej samej płci, to powinno je się traktować jak zwykłe małżeństwa, czyli pozwolić na przykład na wspólne opodatkowanie albo na przejmowanie renty po bliskim zmarłym.

O kompromis w sprawie związków partnerskich będzie PO jeszcze trudniej. Swój projekt przygotowali bowiem konserwatyści. "Polska i Świat" dotarła do jej szczegółów. Pierwsza niespodzianka jest już w tytule - ustawa dotyczy wspólnego pożycia a nie związku partnerskiego. I na dobrą sprawę nie daje osobom bez ślubu żadnych nowych ułatwień, regulacji czy przywilejów niż te, które obowiązują już teraz.

Pojawił się kontrkandydat, pojawił się więc koloryt. Wybory szefa Platformy Obywatelskiej nie będą grą na jednego. Rękawicę premierowi rzucił Jarosław Gowin. Donald Tusk się cieszy, tym bardziej że - jak na razie - Gowin nie ma z nim żadnych szans. Chyba, że zyska silne wsparcie. Na przykład prezydenta Bronisława Komorowskiego, który coraz odważniej krytykuje rząd i coraz bardziej dystansuje się od PO. Trochę tak, jakby nie chciał - przy okazji ostatnich kłopotów tej partii - oberwać rykoszetem.

Premier ogłasza koniec awantury trotylowej, ale czy tak rzeczywiście będzie, raczej wątpliwe. PiS na razie ogólnie zgłasza zastrzeżenia do ustaleń prokuratury, choć szczegóły mamy poznać dopiero w przyszłym tygodniu. Wiadomo już jednak, że śledczy nie znaleźli ani na wraku samolotu ani w miejscu jego katastrofy pozostałości po trotylu czy innym materiale wybuchowym.

Brytyjczycy walczą nie tylko z rakiem piersi, ale też z ryzykiem zachorowania na raka piersi. Te kobiety, które potencjalnie mogą zachorować, dostaną lek stosowany w chemioterapii. Skutki uboczne oczywiście nieuniknione, ale dla wielu pań to rozwiązanie i tak jest lepsze niż profilaktyczna amputacja piersi, której dokonała słynna Angelina Jolie. W Polsce, co ciekawe, nie taką samą, ale podobną kurację też się stosuje.

Trochę komiks, trochę dokument, trochę fabuła, ale też trochę biografia. Niezły miks jak na jeden film, ale dzięki temu widzowie będą mogli dowiedzieć się czegoś o wojnie domowej w Angoli i o przeżyciach człowieka, który widział ją z bliska, czyli Ryszarda Kapuścińskiego. Jego książka "Jeszcze dzień życia" zostanie sfilmowana.

Policja postawiona wczoraj na baczność, bacznie przeanalizowała wszystkie alarmy bombowe i ma podejrzanych. Zatrzymała dwie osoby i pracuje dalej. Każdy mail z groźbą o bombie wywoływał reakcję. Z ulic ściągnięto policyjne patrole, potrzebna była też pomoc strażaków. Szpitale trzeba było ewakuować, co jest zadaniem niełatwym i niebezpiecznym. Ile nerwów to kosztowało - trudno ocenić. Łatwiej policzyć koszty pracy służb, ale wówczas może się okazać, że przez czyjąś głupotę mieliśmy wczoraj najdroższe ćwiczenia antyterrorystyczne w historii.

Teraz o tym jak się osiąga polityczne cele za oceanem. Czasem wystarczy mówić. Nawet byle co, byle mówić. Demokratyczna senator w stanie Teksas Wendy Davis mówiła bez przerwy przez prawie 11 godzin, przez co republikanom zabrakło czasu na zaostrzenie prawa antyaborcyjnego. To zjawisko ma w Stanach swoją nazwę i swoją tradycję. Stąd wiemy, że rekordzista przemawiał ponad dobę. Na wszelki wypadek wziął ze sobą na mównicę wiaderko.

Wisła wynosi się z Krakowa. Klub z ponad stuletnią tradycją będzie miał swą bazę treningową w Myślenicach - to tam mieszka i prowadzi biznesy właściciel klubu. Kibice drużyny są załamani. I marnym pocieszeniem jest fakt, że mecze ligowe czy pucharowe Wisła będzie nadal rozgrywać w Krakowie. Chyba, że - ale to już jest scenariusz najczarniejszy z czarnych - Myślenice zbudują też stadion. Na razie budują dla piłkarzy niezłe zaplecze.

Są w grze, ale na przegranej pozycji. Ani Platforma ani jej polityczni konkurenci nie wierzą, że Jarosław Gowin czy Grzegorz Schetyna sprzątną Donaldowi Tuskowi przywództwo w partii. Lider jest tylko jeden - słyszymy i nawet jeśli panowie ostatecznie ogłoszą swój start w wyborach, zmiany na szczycie nie będzie.

Ikona, muza, symbol seksu z krzyżem na piersi. Kalina Jędrusik w roli głównej. Bogata biografia aktorki i piosenkarki w sam raz nadaje się na monodram. I taki właśnie powstaje. Z tą biografią i ikoną zmierzy się Katarzyna Figura, która chce pokazać, że pod seksem Kaliny była też dusza.

Bój o Samotnię. Kultowe dla miłośników polskich gór schronisko w Karkonoszach. Z klimatem, z tradycją, z planami, że nowy zarządca, będzie chciał tam więcej nowości. Turyści już się organizują i protestują. By było po staremu. Bo ich zdaniem w Samotni lepsze będzie wrogiem dobrego.

Gdzie jest Edward Snowden? Pytają służby USA, a pytania kierują miedzy innymi do Rosjan. Bo to w Moskwie ostatnio miał być widziany młody informatyk, który zdradził tajemnice Amerykanów. Po ujawnieniu, jak śledzone są dane z internetowych serwisów społecznościowych - jest pilnie poszukiwany. Podobno nie opuszcza strefy tranzytowej moskiewskiego lotniska. Podobno.

Po co referendum? Skoro można tak: sześciolatek idzie do pierwszej klasy, ale nie radzi sobie, więc rodzice proszą, by nie dostał promocji do klasy drugiej. Dziecko więc pierwszą klasę powtarza - a właściwie zaczyna ją od nowa już jako uczeń - lat siedem. Tak stało się w małej, wiejskiej szkole na Lubelszczyźnie. Zgodnie z prawem. Zgodnie decyzje podjęli wszyscy rodzice. Bo klasa składała się z czworga dzieci.

Był stan pełnej mobilizacji, nie było paraliżu kraju - ocenia premier. A minister spraw wewnętrznych zbiera specjalny zespół, który ma złapać sprawców tego bombowego zamieszania. Pierwszy podejrzany jest. Jest też mnóstwo pytań: jak zapobiegać podobnym atakom. Niektórzy nazywają je wprost: atakom terrorystycznym.

Jest pierwsze zatrzymanie. Mają być kolejne - po fałszywych alarmach bombowych w całej Polsce. Było kilkadziesiąt maili z groźbami, podejrzenie o podłożonych ładunkach wybuchowych i ewakuacje, m.in. w szpitalach, sądach i centrach handlowych. Próba ataku czy akt głupoty - służby ciągle nie mają jednoznacznej odpowiedzi.

Z Hongkongu do Moskwy, a potem na Kubę – choć nie ma pewności czy to ostatni przystanek epopei Edwarda Snowdena, analityka komputerowego, który ujawnił proceder monitorowania danych z internetowych serwisów społecznościowych przez amerykańskie tajne służby. Snowden wyruszył w podróż, choć władze USA unieważniły jego paszport, a na lotniskach nie opuszcza strefy transferowej. Czy to znaczy, że jest nieuchwytny?