Polska i Świat

Polska i Świat

Koszmarne chwile przeżyła matka dwuletniego dziecka w mieście Midwest City (USA). Mała dziewczynka stała się zakładniczką psychicznie chorego mężczyzny. Kobieta była na zakupach z dziećmi, kiedy nagle do jej małej córeczki podbiegł napastnik i przyłożył jej nóż do gardła. Na szczęście w porę z pomocą nadeszła policja. Napastnik zginął od jednej kuli snajpera. Dziecko całe i zdrowe wróciło do mamy

Czas mija, a zamieszanie z wywozem śmieci po nowemu nie. Niektórzy dopiero czekają na kubły albo worki do segregacji. Inni próbują się tego nauczyć. Idzie tak sobie i są tacy, którzy z segregacji już rezygnują. Nawet jeśli będą musieli więcej płacić. O zmianach, które rodzą się w wyjątkowych bólach.

To nie brak życiowego doświadczenia, a amfetamina sprawiła, że dwóch dziesięciolatków nie żyje - mówił dziś sędzia, który skazał młodą kobietę, sprawczynię wypadku, na osiem lat więzienia. Karolina Z. rozjechała chłopców na przejściu dla pieszych. Jeden z nich zmarł na miejscu, drugi w szpitalu.

Rodzinne więzy puszczają nawet w Chinach, w kraju, w którym dbanie pokoleń o siebie nawzajem było odwieczną tradycją. Władze zauważyły, że miliony starszych ludzi nie mają opieki, dlatego tę opiekę zadekretowały. Zgodnie z nowymi przepisami każde dziecko osoby powyżej 60-tego roku życia musi regularnie odwiedzać swoich rodziców, dzwonić do nich i pisać. Niedopilnowanie obowiązku grozi grzywną.

Zbuntowana egipska ulica zyskała wsparcie, którego niechciany prezydent kraju nie może bagatelizować. To wojskowi, którzy mają w Egipcie realną władzę i którzy postawili rządzącym ultimatum. Albo w ciągu 48 godzin znajdą rozwiązanie obecnego kryzysu i porozumieją się z opozycją, albo konstytucja zostanie zawieszona, a parlament rozwiązany. Z egipskim wojskiem trzeba się liczyć, bo to właśnie ono dwa lata temu odsunęło od władzy dyktatora Hosniego Mubaraka.

Himalaje - góry tak samo wysokie, co niebezpieczne. Wiedzą o tym Polacy, którzy uniknęli spotkania z zabójcami pod Nanga Parbat. Wiedzą o tym również rodziny Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego, którzy zdobyli zimą Broad Peak, ale do domów nie wrócili. Ich rodziny pojechały w Himalaje szukać ich ciał oraz odpowiedzi na dręczące wciąż pytanie, co poszło nie tak. Pracę kończy też specjalna komisja powołana przez Polski Związek Alpinizmu, która miała sporządzić raport o zimowym wejściu na Broad Peak.

Potrzeba było szczęścia, przytomnego umysłu, doświadczenia i sprzętu. Bez tego widokowy lot nad Nowym Jorkiem skończyłby się tragicznie. Szwedzka rodzina wynajęła śmigłowiec w ramach atrakcji turystycznych. Atrakcyjnie przestało być, gdy maszyna zaczęła tracić moc i niebezpiecznie opadać. Przytomność i wprawa pilota były na szczęście najwyższych lotów, bo bez większych problemów posadził maszynę na rzece Hudson. Pasażerom włos z głowy nie spadł.

Egipt znowu powstał przeciwko swojemu prezydentowi. Wybrany w powszechnych wyborach Mohammed Mursi rozczarowuje. Ulica chce jego dymisji tu i teraz, w przeciwnym razie protesty się nie skończą. W weekend na placu Tahrir zebrało się ponad 30 milionów ludzi, a powstał nie tylko Kair. Władza nie wytrzymuje presji i sięga po ostrą broń. Szacuje się, że od wczoraj w Egipcie zginęło 16 manifestantów. Turyści - o ile omijają duże miasta - są bezpieczni. MSZ radzi, by nie podróżować po kraju, tylko wypoczywać w kurortach.

19 strażaków z grupy do zadań specjalnych zginęło w walce z pożarem lasu w Arizonie. Kopali rów, który miał powstrzymać ogień i jednocześnie zapewnić drogę ewakuacji innym strażakom, kiedy nagle - jak mówią świadkowie - ogień ich po prostu zabrał. Dla amerykańskiej straży pożarnej to wielka strata, porównywana nawet do tragicznej śmierci strażaków podczas ataku na World Trade Center.

Bez winy ponoć nie jesteśmy, ale na pewno nie trujemy Bałtyku tak bardzo jak sugerują to Finowie. Dlatego zaprosiliśmy ich do Gdańska, gdzie razem z naszymi ekspertami badają wodę w pobliżu wielkiej hałdy fosforowych odpadów. Chemikalia przez 40 lat były składowane w pobliżu ujścia Wisły do morza, stąd podejrzenie naszych dalekich nadbałtyckich sąsiadów, że fosfor w Bałtyku to nasza sprawka.

Pływanie tylko dla mężczyzn? Tak jest w Iranie, z czym walczy młoda kobieta. Chciała pobić rekord Iranu, na co musieliby patrzec mężczyźni, więc zgody nie dostała. Popłynęła więc na własną rękę. W morzu, zasłonięta od stóp do głów - jak to w Iranie, pokonała 20 kilometrów. Pokazała, że można i że zakaz jest absurdalny. Ale jej wyniku i tak nie wzięto pod uwagę. Bo strój po wyjściu z wody za bardzo przylegał do jej ciała.

Prawnicy nie mają wątpliwości - Amerykanie podrzucając ciężko chorego pacjenta pod drzwi szpitala w Bolesławcu złamali prawo. Mężczyzna mieszkał przez 30 lat w Stanach, nie miał jednak pracy, adresu ani ubezpieczenia. Gdy doznał udaru mózgu i jego leczenie zaczęło kosztować, Amerykanie namierzyli ostatni adres chorego, czyli Bolesławiec na Dolnym Śląsku w Polsce. Co prawda skontaktowali się z tamtejszym szpitalem, ale chorego dostarczyli bez uprzedzenia. Bez sprawdzenia nawet, czy jest tam miejsce. Z mężczyzną nie ma kontaktu, jego rodzina odmawia nad nim opieki, a szpital ma kłopot.

PO o tym jak zamierza z PiS-em walczyć jeszcze nie mówi. Na razie szykuje się do pierwszych w historii tej partii bezpośrednich wyborów szefa. Będzie nim albo Donald Tusk, albo Jarosław Gowin, choć jego szanse oceniane są słabo. Na pewno nie będzie nim Grzegorz Schetyna, który ogłosił w końcu, że nie kandyduje, bo partii bardziej potrzebna jest współpraca niż wojna domowa. Tyle na górze. A na dole, tak zwani szeregowi działacze na razie przyglądają się i czekają, aż ktoś z góry zwróci uwagę na ich problemy.

Nowy-stary prezes i nowa-stara strategia jak przejąć władzę, czyli PiS po kongresie wyborczym. Niespodzianek nie ma żadnych. Prezes Jarosław Kaczyński jest pewien, że nadchodzi jego czas i jego partii. Platforma - zdaniem prezesa - sama się kompromituje, więc wystarczy trzymać obrany kurs. Mówić mniej o Smoleńsku, więcej o gospodarce. I wszystko to firmować twarzą profesora Piotra Glińskiego. Czy to wystarczy?

Auto, które wjechało wczoraj w ludzi, to drugi najmocniejszy samochód świata dopuszczony do normalnego ruchu drogowego. Koenigsegg CCX ma pod maską ponad 800 koni mechanicznych. Żeby rozpędzić się do setki potrzebuje zaledwie trzech sekund. No i świetnego kierowcy, który potrafi (a nie któremu wydaje się, że potrafi) nad nim zapanować. Jak to robią zawodowcy?

W ciągu najbliższych 48 godzin prokuratura w Poznaniu postawi zarzuty Norwegowi, który wczoraj w czasie pokazu superszybkich samochodów wjechał w kibiców. Ranił 17 osób, większość na szczęście niegroźnie. W szpitalach pozostaje jednak nadal 5 osób. Organizatorzy pokazu tłumaczą, że dopełnili wszelkich formalności. O kierowcy, który spowodował wypadek mówią, że był doświadczony. Policja z kolei podała, że był trzeźwy.

Kolejny skarb na dnie Bałtyku. Naukowcy z Gdańska odkryli, a muzealnicy z Krakowa chcą mieć u siebie amerykański samolot typu Douglas A-20. Przeleżał pod wodą niemal 70 lat, a mimo to jest w nie najgorszym stanie. Oczywiście trzeba go wyremontować, ale najpierw - co trudniejsze i kosztowniejsze - trzeba go z dna Bałtyku podnieść. Gdy to wszystko się uda, radość z oglądania maszyny będzie wielka. Bo to zaledwie 13-sty zachowany na świecie Douglas A 20.

Piękne widoki, ale też poważne zmartwienia. Chorwacja, niestety w poważnym kryzysie, wchodzi do Unii Europejskiej i oby jej to pomogło. Połowa młodych ludzi nie ma pracy, upadają stocznie, kwitnie korupcja. Cała nadzieja w unijnej pomocy i turystach, bo to z nich głównie żyją Chorwaci. Już od paru lat robią co mogą, by podróżowanie po ich kraju było przyjazne, ale po pierwszym lipca turyści zyskają jeszcze więcej.

Z jednej strony Okęcie, z drugiej Modlin. Pomiędzy nimi miasto i wielka woda, czyli Zalew Zegrzyński. Gdyby wydarzyła się tragedia i samolot musiałby awaryjnie lądować, może śmiało próbować usiąść na wodzie zalewu. Bo nasze służby, po piątkowych bardzo efektownych ćwiczeniach, są do takiego scenariusza przygotowane.

Prowadzenie samochodu - niby nic, czynność w Europie mocno pospolita, także wśród pań. Ale w Arabii Saudyjskiej kobieta może za to trafić do więzienia. Dziewięć dni za kratami spędziła Manal, saudyjska aktywistka, mimo że tamtejszy kodeks nie zakazuje paniom chwytania za kółko. Tak silnie działa utraty obyczaj. Manal nadal z tym walczy i podaje czysto pragmatyczne a nie ideologiczne powody.