Katar da nam gazu

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Od 2014 roku z Kataru do Polski będzie przypływać 1,5 mln m sześc. płynnego gazu rocznie

Umowa na dostawy skroplonego gazu ziemnego LNG do Polski zostanie podpisana w Katarze w poniedziałek, 29 czerwca - poinformowało w poniedziałek biuro prasowe resortu skarbu. Przy podpisaniu obecny będzie szef resortu Aleksander Grad i przedstawiciele katarskiego rządu

Umowa z Qatargasem (katarskim dostawcą gazu LNG) została zaakceptowana przez zarząd PGNiG 19 czerwca, a przez radę nadzorczą spółki 22 czerwca.

- Jest to pierwszy długoterminowy kontrakt od czasu tzw. +kontraktu Jamalskiego+. Umowa ta jest efektem prowadzonych od wiosny 2008 roku intensywnych rozmów ze stroną katarską, która jest największym na świecie eksporterem LNG oraz podpisanej 15 kwietnia 2009 roku Umowy Ramowej (Heads of Agreement) między Qatargas i PGNiG SA - czytamy w komunikacie.

Gaz popłynie do Świnoujścia

Oddanie terminalu LNG w Świnoujściu planowane jest na 2014 r. i wówczas mają być uruchomione dostawy gazu LNG. Kontrakt przewiduje dostarczenie 1 mln ton LNG rocznie (ok. 1,5 mld m sześć. gazu) przez okres 20 lat. Jednocześnie strony nie wykluczają zwiększenia dostaw. Pozostałe ilości skroplonego gazu PGNiG będzie dostarczał poprzez dostawy pochodzące ze średnio- i krótkoterminowych kontraktów.

Terminal w Świonoujściu ma zdywersyfikować dostawy gazu do Polski, który obecnie jest sprowadzany wyłącznie gazociągami z kierunku wschodniego. Ma on pozwolić początkowo na odbiór ok. 2,5 mld m sześc. gazu LNG rocznie. Za realizację inwestycji odpowiedzialna jest spółka Polskie LNG, którym właścicielem jest należący do Skarbu Państwa Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System. Pozostały 1 mld m sześc. gazu PGNiG będzie dostarczał poprzez tzw. dostawy spotowe, czyli pochodzące ze średnio- i krótkoterminowych kontraktów.

Minister skarbu Alerksander Grad pytany o cenę gazu LNG zawartą w kontrakcie, odparł: - to nie jest sztywna cena, to jest pewna formuła cenowa. Dodał, że PGNiG bardzo długo prowadził negocjacje, bo był taki okres, kiedy sama spółka była niezadowolona z tej formuły. - W tej formule mogą być takie sytuacje, że ta cena będzie niższa niż z kontraktów długoterminowych z tzw. rury, jak i wyższa - to zależy od tego, jaką będziemy mieli sytuację w cenie ropy i jaki okres będzie brało się do analizy - wyjaśnił.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24