Japonia chce dać kopa gospodarce

Najnowsze

Aktualizacja:
PAP/EPARząd w Tokio przygotowuje kolejny pakiet stymulujący wart 272 miliardy dolarów

Niskooprocentowane pożyczki na kupno nieruchomości - to według gazety "Nikkei" jeden z elementów kolejnego pakietu stymulacyjnego, jaki przygotowuje rząd Japonii. Według doniesień pisma, program - wart 2,9 miliarda dolarów - ma ruszyć w przyszłym roku.

Według gazety "Nikkei", cały drugi pakiet stymulacyjny dla japońskiej gospodarki miałby być wart 24 biliony jenów - czyli 272 miliardy dolarów.

Prasa twierdzi jednak, że w japońskiej koalicji nie ma zgody co do rozmiaru programu i metod jego finansowania. Tokio będzie z pewnością dążyło do ograniczenia potrzeb pożyczkowych państwa, bo - według prognoz - w przyszłym roku japoński dług publiczny sięgnie 227 procent PKB.

Chiny także stymulują

Kierownictwo chińskie zapowiada kontynuację "proaktywnej polityki finansowej" - bodźców gospodarczych i łatwych kredytów - oraz dążenie do poprawy jakości chaotycznego często wzrostu gospodarczego. Taki jest wynik zakończonej w poniedziałek dorocznej strategicznej narady chińskich przywódców.

Prognoza Banku Światowego dla Chin na rok bieżący to 8,4 proc. wzrostu gospodarczego. Jednak, podobnie jak inne wielkie gospodarki, Chiny ostrożnie podchodzą do wycofania się z polityki bodźców gospodarczych, wprowadzonej w zeszłym roku. Jako powód tej ostrożności ekonomiści wskazują słabość głównych chińskich rynków eksportowych - USA i Europy.

Aby zrównoważyć spadek eksportu Pekin ogłosił pakiet bodźców wart (w przeliczeniu) ponad 580 miliardów dolarów oraz wezwał kontrolowane przez państwo banki do zwiększenia kredytów.

Teraz - jak pisze agencja Associated Press - nacisk ma być położony na promowanie konsumpcji indywidualnej i inwestycji prywatnych. Zarazem rząd usiłuje zapanować nad ekspansją tych gałęzi przemysłu, w których obserwuje się już nadmiar mocy produkcyjnych (m.in. produkcja stali i cementu).

Źródło: TVN CNBC Biznes

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA