Miedwiediew: przyjęcie Gruzji do NATO może wywołać "straszliwy konflikt"

TVN24


Premier Rosji ostrzegł w poniedziałek przed przyjmowaniem Gruzji do NATO, gdyż mogłoby to sprowokować "straszliwy konflikt". Dmitrij Miedwiediew wypowiadał się dla radia Kommiersant w związku z 10. rocznicą wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej.

- Może to wywołać straszliwy konflikt. Nie rozumiem takiej potrzeby – oznajmił rosyjski premier odnosząc się do potencjalnego przyjęcia Gruzji w szeregi Sojuszu Północnoatlantyckiego.

"Przymuszenie do pokoju"

Według Miedwiediewa, który w czasie wybuchu konfliktu w Osetii Południowej (noc z 7 na 8 sierpnia 2008 roku) był prezydentem Rosji, można było uniknąć tego zatargu zbrojnego. - Nie było to nieuniknione – oznajmił polityk, który wówczas jako zwierzchnik sił zbrojnych wydał rozkaz o wejściu na terytorium gruzińskie wojsk rosyjskich w ramach działań określonych przez Moskwę jako "przymuszenie do pokoju". Operacja zakończyła się pięć dni później zwycięstwem Rosji. Moskwa podjęła decyzję o interwencji zbrojnej, gdy wojsko gruzińskie wkroczyło na terytorium kontrolowane przez separatystów z Osetii Południowej w celu "przywrócenia konstytucyjnego porządku".

Winni wojny

Dziesięć lat po tych wydarzeniach większość Rosjan obarcza odpowiedzialnością za tę wojnę ówczesne władze Gruzji, Stany Zjednoczone i inne kraje NATO – wykazał sondaż, opublikowany w poniedziałek przez Centrum Lewady. Tylko 5 proc. respondentów wini za wywołanie konfliktu rząd Rosji. Po zakończeniu wojny Rosja uznała niepodległość Osetii Południowej oraz Abchazji, innego separatystycznego regionu Gruzji, a Tbilisi zerwało stosunki dyplomatyczne z Moskwą.

Rosja uznała niepodległość Abchazjii i Osetii Południowej

"Orbita wojskowa" NATO

W lipcu po spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem także prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał przed konsekwencjami wstąpienia Gruzji do NATO. Powiedział wówczas: - Nasi koledzy, którzy grają na eskalację, próbując włączyć na przykład Ukrainę czy Gruzję w "orbitę wojskową" Sojuszu, powinni pomyśleć o możliwych konsekwencjach. Dzień wcześniej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oznajmił, że Rosja nie ma prawa decydować o członkostwie Gruzji w NATO i jest to decyzja Tbilisi oraz 29 członków Sojuszu. Przypomniał też, że liderzy wszystkich 29 krajów Sojuszu potwierdzili chęć przyjęcia Gruzji. Drogę do przystąpienia do ugrupowania otwarto dla Gruzji podczas szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku.

Autor: momo/adso / Źródło: PAP