Most Poniatowskiego: ruch praktycznie zamarł

Warszawa

Po proteście taksówkarzyTVN24
wideo 2/16

Kilkanaście metrów w 30 minut - z taką prędkością poruszały się samochody na moście Poniatowskiego. To efekt protestu taksówkarzy, którzy od rana zjeżdżali się ze wszystkich kierunków do centrum miasta.

Stanęły Aleje Jerozolimskie od al. Waszyngtona do dworca Warszawa Centralna.

- Ruch na moście Poniatowskiego praktycznie zamarł. Żeby przejechać kilkanaście metrów, kierowcy potrzebują 30 minut - relacjonował reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz.

To efekt trwającego od godzinnych porannych protestu taksówkarzy. Jak informował Związek Zawodowy Taksówkarzy, wzięło w nim udział ponad 2 tysiące kierowców. Od rana wszyscy oni zjeżdżali się w rejon Emilii Plater i Alei Jerozolimskich.

Tam zapowiedziano konferencję prasową. Protest zakończył się krótko po godzinie 12.

Najgorzej na Pradze Południe

Taksówkarze wyjechali po godzinie 7 z pięciu parkingów przy centrach handlowych. Bardzo szybko uformowane przez nich kolumny spowolniły ruch na głównych arteriach. Protest nałożył się na poranny szczyt komunikacyjny. Zablokowane były też buspasy.

Najgorzej było na Pradze Południe. Taksówkarze wystartowali z parkingu przy markecie Auchan i skutecznie zablokowali Ostrobramską oraz Trasę Łazienkowską. Inna kolumna ruszyła Trasą Siekierkowską, pozbawiając szans na szybki dojazd do miasta mieszkańców tej części miasta i tych dojeżdżających od strony Otwocka.

- Stoi wszystko - relacjonowała rano jedna z naszych redakcyjnych koleżanek, która próbowała wydostać się z Saskiej Kępy. - Od Francuskiej do mostu Siekierkowskiego jadę już 45 minut. A w drugą stronę jest jeszcze gorzej - dodawała.

Z pięciu kierunków

Podobna sytuacja była w innych dzielnicach, bo taksówkarze wyruszyli do centrum z pięciu kierunków. Jak informuje reporterka TVN24 Justyna Kosela, duże utrudnienia były na wjeździe do centrum z południa (tu protest zaczął się na wysokości Auchan na Ursynowie).

- Na Puławskiej i Wilanowskiej utworzył się duży korek. Ponad setka taksówek porusza się przez mokotowski "Mordor" z prędkością 5-10 km na godzinę - relacjonowała po godzinie 9 reporterka TVN24.

Taksówkarze zbierali się też przy Centrum Olimpijskim na Żoliborzu, obok Tesco przy Połczyńskiej oraz Tesco przy Stalowej.

Protest, w którym miało wziąć udział nawet 5 tysięcy kierowców, to element ogólnopolskiej akcji. - Żądamy od państwa polskiego, żeby wreszcie zaczęło egzekwować przepisy, które samo stworzyło. Zostaną złożone petycje - zapowiedział szef Związku Zawodowego Taksówkarzy "Warszawski Taksówkarz" Jarosław Iglikowski.

Petycje trafią do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

skw/r/jb