Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Ignorowali opuszczone szlabany. Policja sprawdzi monitoring

Warszawa

Przejazd w ZielonceFilip / Kontakt 24
wideo 2/3

- Kierowcy, którzy omijają rogatki zachowują się w sposób ryzykancki – komentują masowe przejazdy przez tory w Zielonce przy zamkniętych szlabanach kolejarze. Postępowanie w tej sprawie wszczęła też policja, która zamierza przyjrzeć się nagraniom z monitoringu.

Mrożący krew w żyłach film pokazaliśmy w piątek na tvnwarszawa.pl. Dostaliśmy go na Kontakt 24 od Filipa. To 15 minut nagrania z przejazdu kolejowego w Zielonce. Mimo opuszczonych rogatek samochody (także duże ciężarówki) masowo pokonywały tory.

"Muszą być dłużej zamknięte"

Zachowanie kierowców jest oczywiście karygodne, ale nasuwa się też pytanie, czy szlabany musiały być zamknięte tak długo, skoro przejazdy dwóch pociągów dzieliło około 12 minut.

- Rogatki opuszczane są w taki sposób aby zapewnić wszystkim użytkownikom przejazdu kolejowo-drogowego bezpieczeństwo. Może dochodzić do sytuacji kiedy w jednym momencie w polu działania urządzeń zabezpieczających przejazd znajdą się dwa pociągi. Wtedy szlabany muszą zostać zamknięte na dłużej, tak aby nie doszło do niebezpiecznej sytuacji – tłumaczy Karol Jakubowski z PKP Polskie Linie Kolejowe.Jak zaznacza, każdy kierowca powinien pamiętać, że opuszczone rogatki oznaczają, że do przejazdu zbliża się pociąg. - Kierowcy, którzy omijają rogatki zachowują się w sposób bardzo nieodpowiedzialny i ryzykancki. Tego typu zachowanie może zakończyć się tragicznie. 98 procent wszystkich wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych spowodowanych jest właśnie między innymi nieprzestrzeganiem przepisów, nierespektowaniem znaku "stop" czy omijaniem opuszczonych rogatek – wyjaśnia Jakubowski.

Sprawdzą monitoring

O pokazanej przez Filipa sytuacji wie także policja. - Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające. Z naszych informacji wynika, że Polskie Koleje Państwowe mają tam swoje kamery. Wystąpimy o udostępnienie nagrań, żeby wyjaśnić sprawę - zapewnia nas Tomasz Sitek z policji w Wołominie. I zapowiada, że funkcjonariusze będą części patrolować to miejsce, żeby sprawdzać, czy kierowcy łamią tam przepisy.

Karol Jakubowski dodaje również, że na tym przejeździe pojawi się więcej patroli Straży Ochrony Kolei.ran/b