W czasach zaborów był tam komisariat. Praska kamienica w rejestrze zabytków

Warszawa

Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ
Zabytkowa kamienica przy Wileńskiej 9 | MWKZ

Praska kamienica wzniesiona u schyłku XIX wieku trafiła do rejestru zabytków. Uznawana jest za cenny przykład architektury neorenesansowej.

Chodzi o budynek położony przy ulicy Wileńskiej 9. Decyzję o wpisaniu go do rejestru zabytków podjął wojewódzki konserwator zabytków profesor Jakub Lewicki. Jak informuje na stronie internetowej urzędu, ochroną konserwatorską objęta została cała kamienica wraz z terenem posesji.

Lewicki tłumaczy, że decyzja została podjęta ze względu na "zachowane wartości artystyczne, historyczne i naukowe". Wnioskowali o nią aktywiści z Towarzystwa Przyjaciół Pragi.

Zamach bombowy w siedzibie policji

Kamienica została wybudowana na przełomie lat 1898-1899. Właścicielami działki, kilka lat wcześniej, stali się Hersz Goldszejn i Aron Kalisz. Jak opisuje konserwator zabytków, w budynku mieściła się między innymi siedziba szkoły dwuklasowej.

Później funkcjonował tam cyrkuł policji na Pradze. W marcu 1905 roku doszło w nim do zamachu bombowego na oberpolicmajstra Karla Nolkena. Za akcję odpowiedzialny był oddział Organizacji Bojowej Polskiej Partii Socjalistycznej. Jej dowódcą był Stefan Okrzeja. W trakcie ucieczki z miejsca zamachu, został schwytany. Sąd skazał go na wyrok śmierci, który został wykonany kilka miesięcy później.

Bogaty wystrój

W uzasadnieniu swojej decyzji wojewódzki konserwator zabytków zwraca uwagę, że frontowy budynek wyróżnia się bogatym wystrojem elewacji i klatki schodowej. Natomiast prostszy detal zastosowany w oficynach również "posiada czytelne cechy stylowe". Zaznacza też, że mimo częściowego usunięcia wystroju elewacji, wciąż dostrzec można elementy, które inspirowane były architekturą renesansową. Chodzi przede wszystkim o formę boniowania, pilastry i belkowania przy otworach balkonowych, gzyms koronacyjny z fryzem o motywach girlandy.

"Budynek wyróżnia umiejętne i harmonijne zestawienie detalu architektonicznego: zastosowanie naprzemiennie wypukłych i płaskich boni na parterze współgra z płaską, klinkierową elewacją, będącą tłem dla oprawy architektonicznej otworów okiennych i balkonowych oraz gzymsów kordonowych. Reprezentacyjny charakter drugiej kondygnacji nadziemnej został zaakcentowany poprzez zastosowanie rozbudowanego detalu, uproszczonego na górnych piętrach" - wylicza Lewicki.

Unikatowy jest również wystrój głównej klatki schodowej. Przetrwał on do dzisiejszych czasów niemal niezmieniony. "Forma supraport, zastosowane motywy floralne, dekoracja tralek, profilowania belek policzkowych i podciągów oraz aplikacje na policzkach schodów i stolarce drzwiowej stanowią bezpośrednie nawiązanie do architektury renesansowej, co nadaje spójnego charakteru całej kamienicy frontowej" - pisze wojewódzki konserwator zabytków.

Dla zamożnych i biedniejszych

Jak zauważa Lewicki, budynek w części frontowej miał charakter luksusowy. Świadczą o tym między innymi marmurowe parapety i lampy gazowe, umieszczone w niszach o architektonicznej oprawie. Stolarka drzwiowa była pierwotnie pokryta mazerunkiem, który dziś widoczny jest fragmentarycznie pod ubytkami w farbie. Niegdyś w całym budynku ściany ozdabiała malarska dekoracja. Obecnie zachowała się ona wyłącznie w oficynie zachodniej.

"O zabudowie posesji w określonym standardzie zdecydowała atrakcyjność jej lokalizacji, w sąsiedztwie głównego węzła komunikacyjnego" - wyjaśnia wojewódzki konserwator zabytków, I dodaje, że w tamtym czasie stawiano na praktyczne budownictwo mieszkaniowe, przeznaczone dla osób o zróżnicowanym statusie materialnym. Obrazuje to dysproporcja między bogactwem wystroju budynku frontowego i skromnymi dekoracjami oficyn.

"Nie bez znaczenia jest również historia mieszkańców kamienicy, przez wiele lat pozostającej w rękach dwóch żydowskich rodzin, których losy zmienił wybuch II wojny światowej. Najprawdopodobniej wprowadzenie od strony dziedzińca połączonych z lokalami budynku frontowego balkonów miało związek z tradycją religijną" - zaznacza Lewicki.

Chodzi o obchody Święta Szałasów. Upamiętnia ono ucieczkę Izraelitów z Egiptu i wędrówkę do Kanaanu. Na pamiątkę tych zdarzeń ortodoksyjni Żydzi przez siedem dni mieszkają w szałasach lub namiotach, które często budowane są na balkonach. "Budynek stanowi istotne świadectwo naukowe relacji architektury i kultury duchowej oraz zróżnicowania materialnego i etnicznego ówczesnej społeczności Pragi" - podsumowuje.

Informowaliśmy też o remoncie zabytkowej wolskiej kamienicy zwanej "pekinem":

Pekin się zmieniaTomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

kk/pm