Biją rekordy metodą "na policjanta". Sześć osób zatrzymanych

Warszawa

sxc.huWyłudzili ponad pół mln złotych

Coraz wyższe kwoty padają łupem kradnących metodą "na policjanta". Małżeństwo z Bemowa straciło 530 tysięcy złotych. W środę zatrzymano sześć osób, które mogą mieć związek ze sprawą.

Jak mówią stołeczni funkcjonariusze, kradzież na Bemowie to jedno z najwyższych odnotowanych wyłudzeń tego typu. Oficjalnie kwoty potwierdzić nie chcę, ale radio RMF FM informuje, że chodzi o 530 tysięcy złotych.

Jeszcze w środę rano sprawcy byli poszukiwani. - Udało się już zatrzymać sześć osób, które mogą mieć związek ze sprawą. Podejrzewamy, że wśród nich są osoby, które mogą być zamieszane w inne oszusta - Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji.

Jak dodała - w czwartek będą przeprowadzone okazania oraz czynności z zatrzymanymi - zaznaczyła.

"Policjant z CBŚP"

Według dziennikarzy RMF, do 68-letniego mężczyzny zadzwoniła osoba, która powiedziała, że jest członkiem rodziny i poprosiła o pomoc finansową. Połączenie zostało przerwane.

Potem zadzwoniła kolejna osoba, która podała się za "policjanta z CBŚP" i poinformowała, że rozpracowuje grupę naciągaczy. W trakcie rozmowy oszust uzyskał informacje o oszczędnościach i numery telefonów. Powiedział także, że - aby pieniądze były bezpieczne - powinny trafić do policyjnego depozytu. Straszył odpowiedzialnością karną, gdyby małżeństwo nie współpracowało.

Pokrzywdzony wypłacił pieniądze z dwóch oddziałów tego samego banku, a jego żona przyniosła gotówkę przechowywaną w domu. Zamiast do depozytu, pieniądze trafiły jednak w ręce złodzieja, którego dopiero teraz naprawdę szuka stołeczna policja.

To nie jedyna próba wyłudzenia tak dużej kwoty. W październiku policjanci udaremnili wypłatę 237 tysięcy złotych. Wtedy zatrzymano 31-letniego Rafała Z. Teraz funkcjonariusze informują, że do aresztu trafił też 52-letni Adam F. - W przestępstwie mężczyzna prawdopodobnie pełnił między innymi rolę „werbownika” - informują policjanci.

Udaremniła wyłudzenie 25 tys. złotych

Zdarzają się przypadki, że pracownicy banku reagują, kiedy starsi ludzie wypłacają jednorazowo znaczną sumę. Tak było kilka dni temu. Do placówki przyszła starsza kobieta, która chciała pobrać 25 tys. złotych.

Pracownica banku, w rozmowie z klientką, domyśliła się, że coś jest nie tak. I rzeczywiście, starsza pani miała być ofiarą oszusta. Chwilę wcześniej zatelefonował on, twierdząc, że jest policjantem i ma zatrzymać nieuczciwego pracownika banku. Poprosił o pomoc w zatrzymaniu oszustów, prosząc o wypłatę pieniędzy. Dzięki reakcji dyrektora i pracownika, kobieta nie straciła oszczędności życia.

W październiku zatrzymano 31-latka, który chciał wyłudzić 237 tys złotych:

Policjanci udaremnili wypłatę blisko ćwierć miliona złotych
Komenda Stołeczna Policji

su,ło/r