Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Dyskryminacja na Orlikach? Bodnar pisze do prezydenta stolicy

Warszawa

Shutterstock / Biuro RPORPO apeluje do prezydenta Warszawy

Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, by ratusz zapobiegał dyskryminacji kobiet w sporcie. Do biura Adama Bodnara trafiła skarga dziewczęcego klubu piłkarskiego, który miał problem z dostępem do treningów na mokotowskich Orlikach.

Apel Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara został skierowany do władz stolicy pod koniec lipca. Jego zdaniem, obowiązkiem samorządu jest systemowe wspieranie aktywności sportowej dziewcząt i kobiet. Prezydent Trzaskowski został poproszony o "analizę dostępności miejskich obiektów sportowych pod kątem potrzeb grup tradycyjnie marginalizowanych i - w razie potrzeby - opracowanie lokalnej polityki wspierania ich partycypacji".

Rzecznik zasugerował też rozważenie monitorowania działań miejskich ośrodków sportowych pod kątem udostępniania ich klubom prowadzącym zajęcia dla dzieci i młodzieży. Chciałby też, by wprowadzone zostały mechanizmy wyrównujące szanse dziewcząt i kobiet oraz innych grup dyskryminowanych.

Poznaj pełną treść pisma RPO>

Orliki dla wybranych?

Jednym z powodów wystąpienia RPO jest skarga klubu sportowego, który prowadzi treningi piłkarskie dla dziewczynek w wieku od 4 do 16 lat. Zajęcia odbywają się na Orlikach podlegających Ośrodkowi Sportu i Rekreacji na Mokotowie.

"Zarzucono w niej dyskryminację drużyny dziewczęcej w dostępie do obiektu OSiR, z którego korzysta kilka klubów. Pojawiły się bowiem wątpliwości, jak rozdysponować jednostki treningowe pomiędzy drużyny. Dotychczasowy sposób przydzielania ich na podstawie wniosków trenerów i ustalany w drodze nieformalnego porozumienia pomiędzy klubami i Dyrektorem OSiR nie pozwolił na porozumienie" - relacjonują pracownicy biura RPO.

Rozwiązaniem problemu miało być system przyznający połowę "jednostek treningowych" dla dziewcząt. Wprowadzono go, ale to miało nie spodobać się władzom pozostałych klubów i po kilku dniach zrezygnowano z tego pomysłu. "Spór pogłębiał brak czytelnych zasad przyznawania boisk piłkarskich, na przykład w postaci regulaminu, który wskazywałby kryteria rozstrzygania ewentualnych wątpliwości klubów" - czytamy dalej.

Rzecznik uznał obawy klubu za zasadne, bo aż 93 procent zajęć organizowanych na Orlikach w całym kraju skierowanych jest do chłopców.

Władze OSiR zwróciły się do Biura Sportu i Rekreacji w urzędzie miasta o pomoc w rozwiązaniu konfliktu. Poproszono też o przedstawienie projektu regulaminu, który miał uwzględniać potrzebę wspierania partycypacji dziewcząt. "RPO z zaskoczeniem stwierdził, że projekt regulaminu, opracowany przez Biuro Sportu i Rekreacji, nie zawiera zapisu o działaniach wyrównawczych wobec grup tradycyjnie marginalizowanych w sporcie. Nie ma też w nim odpowiednich kryteriów rozstrzygania ewentualnych sytuacji konfliktowych - nakazuje jedynie spotkania, gdy więcej niż jeden klub zgłosi rezerwację tego samego terminu. Takie działania są jednak niewystarczające" - cytują ocenę Adama Bodnara pracownicy jego biura.

"Dołożymy wszelkich starań"

Urząd miasta zapewnia, że problem równego dostępu do boisk zostanie rozwiązany. - Biuro Sportu i Rekreacji jest na końcowym etapie przygotowań do wypracowania ogólnomiejskich zasad i regulaminów korzystania z boisk sportowych typu "Moje Boisko - Orlik 2012" oraz "Syrenka". Aktualnie projekt jest uzgadniany z Panią Katarzyną Wilkołaską-Żuromską, pełnomocniczką prezydenta miasta stołecznego Warszawy do spraw kobiet - informuje Beata Wiśniewska z biura prasowego ratusza.

Zaznacza też, że kiedy wersja finalna regulaminu będzie gotowa, jego wdrażanie będzie odbywało się stopniowo i docelowo obejmie pozostałe miejskie obiekty sportowe.

- Naszym celem jest, aby przygotowywane zasady korzystania uwzględniały interesy i potrzeby wszystkich grup. Dołożymy wszelkich starań, aby wyrównać szanse dziewczynek i chłopców w dostępie do miejskich obiektów sportowych oraz zachęcić dziewczynki do większego zaangażowania w zajęcia sportowe. Mamy nadzieje, że wypracowane rozwiązania przyczynią się do wyeliminowania takich konfliktów w przyszłości - podkreśla Wiśniewska.

Fair-play

W swoim wystąpieniu RPO wyjaśnił, że do analizy problemu dyskryminacji ze względu na płeć w sporcie skłoniła go debata wokół Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Kobiet. Kolejnym z powodów był pozew złożony przez 28 piłkarek reprezentacji USA. Zawodniczki oskarżyły amerykańską federację o dyskryminację, wyrażającą się przede wszystkim drastyczną różnicą między ich zarobkami a wynagrodzeniami piłkarzy.

RPO zwrócił też uwagę na fakt, że dziewczęta znacznie rzadziej niż chłopcy podejmują aktywność sportową w ogóle. "Różnice są największe w grupach młodszych wiekowo. Według Głównego Urzędu Statystycznego mężczyźni stanowią 74,8 procenta ćwiczących w klubach sportowych. Wśród ogółu młodzieży ćwiczącej (71,3 proc.), udział dziewcząt wyniósł zaledwie 28,4 proc." - czytamy w komunikacie biura RPO.

Przyczyny takiego stanu są różne. Badania wskazują, że dominująca pozycja chłopców w sporcie jest przede wszystkim uwarunkowana kulturowo. Aktywność fizyczna jest bowiem tradycyjnie wiązana z siłą, odpornością, szybkością czy gotowością do współzawodnictwa i konfrontacji. Wszystkie te cechy są postrzegane jako męskie.

To prowadzi z kolei do powstawania stereotypów, które negatywnie oddziałują na sytuację dziewczynek i kobiet w sporcie. Kolejnym problemem jest dostęp do infrastruktury sportowej i brak systemów wsparcia sportu kobiecego. Kobiety wciąż borykają się też z nierównościami w nagradzaniu osiągnięć sportowych. Jednym ze sportów, gdzie najwyraźniej widać różnice, jest właśnie piłka nożna. W Polsce 94,2 proc. trenujących tę dyscyplinę stanowią chłopcy i mężczyźni. Dziewcząt i kobiet jest tylko 5,8 proc.

"W ocenie RPO przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć w sporcie jest warte wysiłku. Sport może być doskonałym środkiem zmiany społecznej w zakresie równouprawnienia kobiet i mężczyzn, ponieważ opiera się na wartościach fair-play, niedyskryminacji i pracy zespołowej. Pozwala stworzyć dziewczętom i kobietom przestrzeń, w której mogą one nabyć i rozwijać cechy, które mają kluczowe znaczenie dla wzmocnienia kobiet: pewności siebie, efektywnej komunikacji, zdolności przywódczych" - zaznaczono w komunikacie.

Jak uzasadnia RPO, obowiązek przeciwdziałania dyskryminacji nakłada na władze Konstytucja RP. Zobowiązują je też do tego także zapisy Konwencji ONZ oraz dokumenty Unii Europejskiej.

Tuż po objęciu urzędu prezydenta Warszawy, Rafał Trzaskowski deklarował, że wsparcie młodzieży uprawiającej sport będzie jednym z priorytetów jego kadencji:

Trzaskowski zapowiada darmowe żłobkiTVN24
wideo 2/5

kk/ran