W niedzielę policjanci z Bradenton na Florydzie otrzymali zgłoszenie o aligatorze wędrującym po ulicach jednej z dzielnic. W pewnym momencie mierzący 4,7 metra gad wpełzł pod zaparkowany na podjeździe samochód, skąd nie miał zamiaru się ruszać.
Policjant z pizzą
Gdy policjanci przybyli na miejsce, okazało się, że ktoś dotarł tam przed nimi. Była to dostawczyni jedzenia z pizzą dla mieszkańców domu - tego samego, przed którym wypoczywał aligator. Gdy zauważyła zwierzę, przestraszyła się i nie chciała zrealizować dostawy. Zamiast niej pizzę do drzwi dowiózł... policjant.
Jak się okazało, mieszkanka domu była nieświadoma niebezpieczeństwa czyhającego przed jej frontowymi drzwiami. - O niebiosa, pod moim samochodem jest wielki aligator! - wykrzyknęła, gdy otworzyła drzwi.
Z dala od restauracji
Po uświadomieniu sobie, że mężczyzna stojący przed drzwiami z jedzeniem był policjantem, a nie dostawcą, kobieta poprosiła go o przysługę - zrobienie kilku zdjęć aligatora jej telefonem. Na miejsce wezwani zostali także przedstawiciele stanowej komisji ds. dzikich zwierząt, którym udało się zabezpieczyć gada.
"Traperzy przenieśli aligatora z dala od zabudowań (i włoskich restauracji)" - napisał departament policji w mediach społecznościowych.
Autorka/Autor: ast
Źródło: CBS News, ABC News
Źródło zdjęcia głównego: 2025 Cable News Network All Rights Reserved