Prognoza

Prognoza

W niedzielę utrudnione warunki jazdy będą panować na północy Polski. Tam bowiem może spaść deszcz, drogi mogą być śliskie. W pozostałej części kraju kierowcy nie powinni narzekać na warunki jazdy.

Niedziela przyniesie ze sobą deszcz, który pojawi się na Pomorzu Zachodnim, Wybrzeżu, Ziemi Lubuskiej i częściowo w Wielkopolsce. Temperatura w ostatnim dniu tygodnia wyniesie od 18 st. C w Szczecinie do 27 st. C w Rzeszowie czy Przemyślu.

Odpoczywający nad Bałtykiem i jeziorami w niedzielę mogą liczyć na podobną pogodę. W obu regionach wpływ niżu Katarzyna znad Wysp Brytyjskich spowoduje zachmurzenie i przelotne opady deszczu. Mazury wygrają jednak z Wybrzeżem pod względem temperatury.

Wieczorem na Donbas Arenie ćwierćfinał piłkarskich mistrzostw Europy rozegrają drużyny Francji i Hiszpanii. Poprzednie spotkanie na tym stadionie, również z udziałem Francuzów, prawie na godzinę przerwała spektakularna burza. Trójkolorowi mogą chyba mówić o pechu, bo na dziś nad Donieckiem również może padać i zagrzmieć. Jak informuje synoptyk TVN Meteo, prawdopodobieństwo wystąpienia burzy wynosi 70 proc.

W sobotę na drogach całego kraju będą panowały dobre warunki. Tylko w kilku miejscach kraju może lokalnie pokropić. W miejscach, gdzie napotkamy na deszcz uważajmy na mokre i śliskie nawierzchnie.

Osoby planujące weekendowe wyjazdy nad jezioro lub morze będą mogły liczyć na sporo słonecznych chwil. Choć zarówno nad Bałtykiem, jak i na Mazurach miejscami przelotnie popada, a nad jeziorami może też zagrzmieć, opady nie zdominują całego dnia. Pływający mogą liczyć na opiekę ratowników inaugurujących sezon w części kurortów.

Pogodnie i ciepło, ale bez upału - na taką pogodę możemy liczyć w weekend. Warto wykorzystać takie warunki i zaplanować wypoczynek na świeżym powietrzu, tym bardziej że początek nowego tygodnia nie zapowiada się tak korzystnie. Poniedziałek ma być deszczowy, a w kolejne dni na dodatek się ochłodzi.

W piątek kibice, którzy wybiorą się do Gdańska na drugi ćwierćfinał piłkarskich mistrzostw Europy, powinni pamiętać o parasolach. Będą przydatne przez większość deszczowego dnia. Podczas samego meczu będzie pochmurno, ale nikt już nie powinien zmoknąć. Piłkarzom będą też sprzyjać umiarkowane temperatury.

Na zdjęciu satelitarnym z godz. 8:00 czasu polskiego wyraźnie widać układ frontów nad Polską. Nad Wielkopolską centrum niżu Ingelore. Widoczny jest front ciepły, rozciągający się od Wielkopolski przez Kujawy, Mazowsze po Podlasie, i front chłodny, na południe od Wielkopolski, przez Ziemię Łódzką, po Śląsk i Małopolskę.

Kierowcy podróżujący po drogach Polskich centralnej, południowej i wschodniej muszą przygotować się na trudne warunki drogowe. Synoptycy prognozują wystąpienie na tamtym terenie intensywnych burz, którym będą towarzyszyły opady gradu i ulewnego deszczu. Apelujemy o ostrożną jazdę.

Polskę w czwartek podzielą dwie masy powietrza. Chłodniejsza wystąpi na północnym-zachodzie z maksymalnymi wartościami sięgającymi tylko 18 st. C i cieplejsza na południowym wschodzie z upałami do 33 st. C w cieniu. Tam, gdzie będzie najcieplej, pojawią się intensywne burze z gradem, ulewnym deszczem i porywistym wiatrem.

Wypoczywający nad Bałtykiem będą mogli w czwartek liczyć na dobrą pogodę do spacerów pod warunkiem, że wybrali zachodnią część Wybrzeża. W okolicach Pucka, Trójmiasta i Krynicy Morskiej przydadzą się parasole. Na słońce nie ma co liczyć na Mazurach - tam będzie pochmurno i burzowo.

Powracające w ostatnich dniach opady deszczu i burze dla wielu osób mogą być uciążliwe. Alergików taka pogoda może jednak cieszyć - dzięki większej wilgotności powietrza słabiej odczuwają działanie alergenów. W czwartek najbardziej dokuczliwe z nich będą pyłki traw i zarodniki grzybów mikroskopowych.