Informacje
  • Osłabiony Arthur dotarł do Kanady. Ponad 250 tys. domów bez prądu

    06-07-2014 07:08 Wiatr w porywach osiągał prędkość niemal 120 km/h

    Huragan Arthur znacząco stracił na sile. Kiedy w sobotę dotarł do kanadyjskich prowincji: Nowy Brunszik i Nowa Szkocja, powalił drzewa i pozbawił dopływu prądu ponad 250 tys. domostw. Prędkość wiatru dochodziła do 116 km/h. Mieszkańcy Kanady przygotowywali się na przyjście huraganu od kilku dni. Wydano ostrzeżenie pogodowe.

     

    Huragan Arthur zaatakował w sobotę kanadyjskie prowincje Nowy Brunszwik i Nowa Szkocja powalając drzewa i zrywając sieć energetyczną, jednak wkrótce osłabł i został zdegradowany do posttropikalnego sztormu.

    Osłabł, ale siał spustoszenie

    Szybkość wiatru, któremu towarzyszyły ulewne opady deszczu, dochodziła do 116 km/godz, jednak wkrótce spadła do 90 km/godz. Ocenia się że ok. 250 tys. odbiorców zostało pozbawionych dopływu prądu.

    W niektórych rejonach Nowego Brunszwiku spadło prawie 13 cm deszczu i prognozowane są dalsze opady.

    Wcześniej Arthur, pierwszy w tym sezonie huragan na Atlantyku, przeszedł nad wybrzeżem amerykańskiego stanu Karolina Północna.

    Pierwszy w sezonie

    Arthur to pierwszy huragan, jaki utworzył się na Atlantyku w tegorocznym sezonie. Jeszcze w środę miał status burzy tropikalnej, jednak w czwartek przed południem naszego czasu podano, że jego ciągły wiatr osiągnął prędkość 120 km/h. Oficjalnie uznano za Arthura za huragan pierwszej kategorii. Huragan nadciągnął nad ląd dokładnie o godz. 23.15 czasu lokalnego (3.15 czasu uniwersalnego) w czwartek, uderzając w przylądki na północ od wybrzeży Północnej Karoliny.

    Uderzenie drugiego stopnia

    Pomiary wykazały, że maksymalne porywy wiatru, które towarzyszyły Arthurowi, osiągały prędkość 160 km/h, co kwalifikowało go jako huragan drugiej kategorii w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. W piątek wieczorem (naszego czasu) eksperci informowali, że Arthur poruszał się z prędkością około 30 km/h w kierunku północno-wschodnim. Znajdował się nad Outer Banks w Karolinie Północnej. Wraz z poruszaniem się wzdłuż lądu, huragan stawał się coraz słabszy, aż został zdegradowany do pierwszej kategorii.

    Brak prądu w Karolinie

    Jak wynika z lokalnych doniesień, dotychczas nikt nie ucierpiał podczas przechodzenia huraganu, choć szkody spowodowane przez Arthura są ogromne. Uszkodzonych zostało wiele budynków, znajdujących się na plażach. Wiatr powalił setki drzew, a burze pozbawiły prądu 44 tys. mieszkańców w całej Karolinie Północnej. Niemożliwy był również dojazd na wyspę Hatteras, gdyż droga, która do niej prowadziła została całkowicie zalana.

    Bez fajerwerków 4 lipca

    Mieszkańcy Ameryki od kilku dni przygotowywali się na nadejście cyklonu. W Karolinie Północnej od środy zaczęto zamykać kempingi i plaże w zagrożonych przez huragan rejonach. W wielu miejscowościach przełożono obchody Dnia Niepodległości (4 lipca). Zarządzono też ewakuację wyspy Hatteras, znajdującej się na trasie Arthura, a na plażach pojawiły się czerwone flagi, informujące o zagrożeniu.

    W Atlantic City, New Jersey i Ocean City zostały odwołane imprezy związane ze świętem narodowym. W większości przypadków tradycyjne fajerwerki zostały przeniesione na inny dzień.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Gorące powietrze z Afryki jest już w drodze do Polski....

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem Wal...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....