- Szanowany Panie Redaktorze, na spokojne Święta bez obsesji i halucynacji - napisał w liściku dołączonym do valium Gianfranco Fini. - Valium? Niezły pomysł, przyjmuję ten prezent z rozbawieniem - odpisał mu Feltri i wysłał do do siedziby parlamentu 12 butelek wykwintnego wytrawnego białego wina musującego Prosecco Aneri, o "znacznie - jak napisał - lepszym smaku niż valium i olej rycynowy, którego w przeszłości Fini był wielbicielem". Była to aluzja do faszystowskich korzeni Sojuszu Narodowego, którego Fini był przez lata liderem. Za czasów włoskiego faszyzmu karano jego przeciwników, podając łyżkę oleju rycynowego
Niechęć między dziennikarzem a politykiem nie jest tajemnicą. Nasiliła się po tym, jak dziennik "Il Giornale", wydawany przez brata premiera, napisał, że z powodu niedawnego aktu agresji wobec premiera Silvio Berlusconiego, zaatakowanego przez szaleńca, runął rzekomo przygotowany przez szefa parlamentu plan przewrotu koalicyjnego.
Źródło: PAP, lex.pl