Jako pierwszy zamknął zbiórkę szef sztabu WOŚP we wschodnim Londynie (dzielnica Shoreditch) Dawid Rygielski, ogłaszając zebranie prawie 5390 funtów. Filia sztabu w Brighton zebrała ponad 1,7 tys. funtów plus drobne sumy w euro i złotych.
Nie pomógł nawet Kazimierz Marcinkiewicz z żoną Izabelą, który pojawił się na imprezach współorganizowanych przez Polish City Club oraz Polish Professionals.
Na aukcję ekspremier w Comedy Cafe przekazał koszulkę z autografami (sprzedaną za 60 funtów) oraz zaproszenie na obiad w swoim i żony towarzystwie dla czworga gości.
Zaproszenie znalazło nabywców gotowych zapłacić 510 funtów. Licytowano też dwie sesje hipnoterapeutyczne przy Harley Street.
Wielkie liczenie po Łzach
Drugi sztab, w zachodnim Londynie, zebrał do tej pory ponad 11260 funtów, ale - jak powiedział jego szef Szymon Nadolski - to wstępne rozliczenie nie obejmuje wpłat przez telefon, rozliczenia skarbonek i wpłat od niektórych sponsorów.
W Belfaście - według Macieja Batora, przewodniczącego Stowarzyszenia Polskiego w Irlandii Północnej - zebrano jak dotąd ok. 4 tys. funtów, co uznaje za bardzo udany debiut. Finał WOŚP był tam organizowany po raz pierwszy.
W Edynburgu sztab odłożył liczenie do wtorku, ponieważ - jak ujawnił przedstawiciel sztabu Marek Sołtysiak - zabawa była tak huczna. Gwiazdą wieczoru w klubie HMV The Picture House był zespół Łzy. A najatrakcyjniejszą nagrodą do wylosowania był przelot śmigłowcem nad Edynburgiem.
WOŚP odbył się po raz pierwszy m.in. w Southampton, Cardiff, Torquay, Bristolu, Liverpoolu oraz Luton i po raz drugi w Newcastle-upon-Tyne. W Irlandii orkiestra grała w Dublinie, Limerick i Cork.
Chicago: 13 tysięcy
Nie popisała się Polonia w Chicago. Według wstępnych na razie obliczeń, XVIII finał WOŚP zaowocował tam zebraniem około 13 tys. dolarów. Jest to znacznie mniej niż dwa lata temu, kiedy podczas poprzedniego finału WOŚP w tym mieście zebrano prawie 30 tys. dolarów.
Organizatorzy tłumaczą to kryzysem ekonomicznym w USA, wskutek którego nastąpił spadek donacji na cele charytatywne.
500 dolarów na Greenpoincie
Orkiestra grała także w Nowym Jorku i w stanie New Jersey. - Jak zawsze byliśmy sercami w Polsce. Nie zapomnieliśmy - powiedział Marcin Filipowski, szef nowojorskiego sztabu WOŚP.
W piątek na antenie Polskiego Radia NY WRKL 910 AM odbyły się pierwsze aukcje. Za finałowy kubek zapłacono 250 dolarów. Elementarz Mariana Falskiego, limitowaną edycję z nr 0276 i autografem Jurka Owsiaka, sprzedano za 500 dolarów, a 35-letnią whisky za 650 dolarów. Podczas radiowej aukcji zebrano w sumie 5 tysięcy dolarów.
Klub seniora "Krakus" z Greenpointu przekazał już w czwartek puszkę z 488 dolarami. Wszystkie pieniądze zostaną policzone 14 stycznia. Marcin Filipowski szacuje, że w tym roku będzie to ok. 20 tysięcy dolarów. Podkreśla, że "mimo kryzysu jest z kim działać".
Źródło: PAP