Po negocjacjach Liwni stwierdziła, że porozumienie między Likudem a Kadimą utrudniają zasadnicze różnice programowe. Kluczowa jest kwestia porozumienia z Palestyńczykami. Podczas gdy druga z tych partii uważa, że warunkiem pokoju na Bliskim Wschodzie jest utworzenie państwa palestyńskiego, pierwsza zdecydowanie się temu sprzeciwia.
Netanjahu przekonywał jednak, że między nim a Liwni istnieje również wiele punktów zgody, a nieporozumienia da się zażegnać.
Lewica nie widzi sposobu
Izraelska Partia Pracy (Awoda) była bardziej jednoznaczna i wykluczyła wejście do koalicji z Netanjahu. - Nie widzę, w jaki sposób Partia Pracy mogłaby przyłączyć się do rządu, który Netanjahu ma utworzyć - powiedział w izraelskim radiu publicznym członek Awody, odchodzący minister rolnictwa i rozwoju rolnego Szalom Simhon.
Minister wypowiedział się przed spotkaniem szefa swej partii Ehuda Baraka z Benjaminem Netanjahu. - Partia pracy jest bardzo zjednoczona wokół Baraka. Wolelibyśmy się umocnić jako opozycja - zaznaczył Simhon.
Porozumienie między Likudem a Kadimą utrudniają zasadnicze różnice programowe. Podczas gdy druga z tych partii uważa, że warunkiem pokoju na Bliskim Wschodzie jest utworzenie państwa palestyńskiego, pierwsza zdecydowanie się temu sprzeciwia.
Pat po wyborach
Kadima wygrała wybory parlamentarne z 10 lutego zdobywając 28 mandatów. Likud zdobył tylko o jeden mniej, ale może liczyć na poparcie skrajnej prawicy i partii religijnych, co da mu większość 65 mandatów w 120-osobowym Knesecie.
Awoda uzyskała najgorszy w swej historii wynik, zdobywając jedynie 13 mandatów. Uważa się, że prawicowa koalicja rządowa pod przewodnictwem Likudu, bez Kadimy i Awody, mogłaby oznaczać zamrożenie rozmów pokojowych z Palestyńczykami, co z kolei groziłoby pogorszeniem relacji Tel Awiwu z Waszyngtonem.
W niedzielę, jeszcze przed spotkaniem z Liwni, Netanjahu usiłował rozwiać te obawy. Zadeklarował, że zamierza pracować na rzecz "pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu" dla Izraela i jego sąsiadów. - Mam nadzieję, że będę to robił w rządzie jedności narodowej - dodał.
Zapewnił też, że realizując te cele gotowy jest współpracować z administracją prezydenta USA Baracka Obamy.
Źródło: PAP