W sobotę dziesiątki tysięcy osób wyszły na ulice Tel Awiwu, a dwa inne marsze odbyły się w Hajfie i Jerozolimie, by zaprotestować przeciw forsowanej przez rządzącą koalicję ustawie, która zdaniem jego krytyków miała uchronić premiera przed konsekwencją toczących się przeciw niemu dochodzeń.Ustawa miała uniemożliwić policji przekazanie prokuraturze rekomendacji dotyczącej postawienia podejrzanych w stan oskarżenia, a ponadto zabronić śledczym informowania mediów o przebiegu postępowania.
Jak komentuje AP, plan zmodyfikowania projektu ustawy wygląda na próbę wygaszenia "rosnącego gniewu opinii publicznej", która coraz częściej protestuje przeciw poczynaniom Netanjahu.Klauzula zawarta w projekcie, zabraniająca policji udzielania informacji na temat śledztwa, miała - w ocenie AP - oszczędzić premierowi sytuacji, w których ujawniane byłyby wstydliwe dla niego dalsze ustalenia policji.
"Marsz wstydu"
Sobotnie demonstracje przeciw Netanjahu stały się rytuałem, ale ostatnia z nich przyciągnęła, według różnych źródeł, od 20 do 50 tys. osób; nazwano ją "Marszem wstydu" - pisze "Times of Israel".Przywódca opozycyjnego Bloku Syjonistycznego Icchak Herzog, cytowany przez ten anglojęzyczny portal, napisał na Twitterze, że protesty motywowane są "reakcją na nieuczciwość, zdegustowaniem korupcją i moralnym oporem wobec prawa, które ma być uszyte na zamówienie jednego człowieka".Netanjahu był już sześciokrotnie przesłuchiwany przez policję w ramach dwóch postępowań dotyczących korupcji.
Podejrzany premier
Od końca 2016 roku przeciwko premierowi toczą się dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy luksusowych podarunków, które on i jego rodzina mieli otrzymywać od biznesmenów. Wartość tych prezentów szacuje się na dziesiątki tysięcy dolarów.Drugie dochodzenie dotyczy negocjacji z właścicielem największej gazety w kraju "Jedijot Achronot", którego Netanjahu miał przekonywać, by stawiał władze w korzystniejszym świetle.Trzecie śledztwo, które nie objęło jeszcze samego premiera, ale dotyczy jego bliskich współpracowników oraz krewnego, związane jest z nabyciem przez Izrael niemieckich okrętów podwodnych za 2 mld dol. Podejrzanym zarzuca się konflikt interesów oraz spore korzyści finansowe w zamian z obietnicę wpłynięcia na decyzję premiera.Na domiar złego niedzielę policja przesłuchała deputowanego Likudu Dawida Bitana, bliskiego współpracownika premiera, który podejrzany jest o udzielenie pomocy kryminalistom - kilka lat temu - w zamian za anulowanie długów.Postawienie premiera Izraela w stan oskarżenia nie obliguje go do złożenia urzędu; może on jednak zostać zmuszony do ustąpienia.68-letni Netanjahu jest szefem rządu od 2009 roku. Wcześniej sprawował tę funkcję w latach 1996-99. Premier i jego żona Sara byli już wcześniej zamieszani w skandale korupcyjne.
Autor: mtom / Źródło: PAP