Chavez stwierdził też, że armia USA, przygotowując się do ewentualnej ofensywy wysłała agentów wywiadu, okręty wojenne i samoloty szpiegowskie na Arubę, Curacao i Bonaire - samorządne wyspy holenderskie na Morzu Karaibskim. - Są to trzy wyspy na wodach terytorialnych Wenezueli, ale wciąż podlegają imperialnemu reżimowi Holandii - powiedział prezydent.
Kolumbia kolaboruje z USA
Zdaniem Chaveza działanie Stanów Zjednoczonych na Holenderskich wyspach jest częścią szerzej zakrojonego planu. - Waszyngton wraz z rządem Kolumbii chce obalić mój gabinet oraz rządy lewicowych państw Ameryki Łacińskiej. Między innymi Ekwadoru, Nikaragui, Boliwii i Kuby - stwierdził prezydent.
Chavez nie omieszkał skomentować przyznania pokojowej Nagrody Nobla Barackowi Obamie. - Prezydent USA nie zasłużył na to wyróżnienie, bo kontynuuje politykę wojny - uznał Wenezuelczyk i dodał, że jego zdaniem do tej nagrody lepszym kandydatem byłby jego bliski sojusznik, prezydent Boliwii Evo Morales.
Źródło: PAP