Czesi wybrali parlament

26 października 2013

Czeski premier Andrej Babisz przedstawi w niedzielę prezydentowi Miloszowi Zemanowi kandydatów na ministrów w koalicyjnym rządzie swego centroprawicowego ruchu ANO i socjaldemokratów, ale wciąż nie wiadomo, kto ma zostać szefem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CSSD) w wewnątrzpartyjnym referendum zaakceptowała utworzenie koalicji rządowej z centroprawicowym ruchem ANO obecnego premiera Andreja Babisza - poinformował w piątek lider socjaldemokratów Jan Hamaczek.

Rządząca w Czechach koalicja utrzymała większość po drugiej turze wyborów uzupełniających do Senatu, która odbyła się w piątek i sobotę. Socjaldemokraci (CzSSD) premiera Bohuslava Sobotki i ich koalicjanci będą mieli 46 senatorów w 81-osobowej izbie wyższej.

Prezydent Czech Milosz Zeman mianował w środę nowy rząd z przewodniczącym Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD) Bohuslavem Sobotką jako premierem. Nastąpiło to 95 dni po przedterminowych wyborach do Izby Poselskiej.

Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CzSSD) oficjalnie wygrała wybory parlamentarne. Jak poinformowało Czeskie Biuro Statystyczne, ugrupowanie zdobyło 20,45 proc. głosów. Drugie miejsce z wynikiem 18,65 proc. głosów zajął nowy centrowy ruch ANO 2011, który oparł swoją kampanię wyborczą na krytyce dotychczasowego układu politycznego.

W piątek po południu rozpoczęły w Czechach dwudniowe przedterminowe wybory do Izby Poselskiej, czyli niższej izby parlamentu. Największe szanse na wygraną mają socjaldemokraci, lecz bez perspektywy na samodzielne rządy. Trudno im będzie też stworzyć stabilną koalicję.

Prezydent Czech Milosz Zeman przyjął dymisję rządu premiera Jirziego Rusnoka, po tym jak rząd w zeszłym tygodniu nie uzyskał wotum zaufania w parlamencie. Izba Poselska, niższa izba parlamentu, zagłosuje w przyszłym tygodniu ws. samorozwiązania.

Czeski parlament nie udzielił wotum zaufania powołanemu przez prezydenta tymczasowemu rządowi ekspertów pod przywództwem Jirzego Rusnoka. Milosz Zeman powołał na premiera swojego sojusznika politycznego po upadku poprzedniego rządu w wyniku afery korupcyjnej. Od początku sprzeciwiały się temu największe partie.