50 lat od lądowania na Księżycu

17 lipca 2019
NASAMija 50 lat od startu misji Apollo 11

Mija 50 lat od załogowego lądowania na Księżycu i momentu, gdy człowiek po raz pierwszy postawił stopę na innym obiekcie niebieskim niż Ziemia.

Era kosmiczna rozpoczęła się w 1957 roku, gdy Związek Radziecki wystrzelił Sputnika – pierwszego sztucznego satelitę Ziemi. Następną kluczową datą był rok 1961 – pierwszy lot człowieka w kosmos. I tu palmę pierwszeństwa zdobył Związek Radziecki, zaś pierwszym kosmonautą został Jurij Gagarin. Stany Zjednoczone wyraźnie przegrywały początkową fazę wyścigu kosmicznego. Aby zmienić sytuację, musiały postawić na jakiś istotny cel - na tyle odległy, aby udało się nadrobić dystans do rywala, a może nawet go wyprzedzić. Dlatego w 1961 r. amerykański prezydent John F. Kennedy ogłosił, że przed końcem dekady przedstawiciele USA wylądują na Księżycu. Tak zaczął się projekt Apollo.

50. rocznica lądowania człowieka na Księżycu
PAP

Nim jednak nastąpił sukces Apollo 11, potrzebna była praca tysięcy ludzi, różnorodne testy; opracowano też sporo wynalazków, z których część znalazła potem codzienne zastosowania, np. sprężyste wkładki do butów sportowych, bezprzewodowe wiertarki, urządzenia stosowane w telemedycynie i inne. Lot na Księżyc wymagał m.in. opracowania nowej, potężniejszej rakiety nośnej, niż stosowane do tej pory przez amerykańską agencję kosmiczną NASA. W ramach misji Apollo 11 użyto rakiety Saturn V.

Już w trakcie wcześniejszej misji Apollo 10 ludzie znaleźli się naprawdę blisko Księżyca. Astronauci oblecieli Księżyc dookoła w statku kosmicznym, przetestowano też moduł księżycowy, który do Srebrnego Globu zbliżył się zaledwie na 14 km. Lądowania wtedy jednak nie planowano, a lot miał być ostatecznym testem przed lotem Apollo 11.

16 lipca 1969 roku wystartowała rakieta Saturn V, która wyniosła w kosmos statek Apollo 11. Obejmował on trzy moduły: moduł dowodzenia z kabiną dla trzech astronautów, moduł serwisowy oraz moduł księżycowy. 17 lipca uruchomiono główny silnik, aby skorygować kurs w stronę Księżyca. 19 lipca minięto punkt, w którym grawitacja Księżyca przezwycięża grawitację Ziemi, dokonano też wejścia na orbitę okołoksiężycową. 20 lipca moduł księżycowy Eagle (Orzeł) oddzielił się od głównego statku. Załogę modułu stanowili Neil Armstrong i Buzz Aldrin, w statku na orbicie okołoksiężycowej pozostał Michael Collins.

Załoga Apollo 11 w komplecie. Od lewej: Armstrong, Collins i Aldrin
NASA

20 lipca o godz. 20:17 czasu uniwersalnego Orzeł wylądował na powierzchni Księżyca na Morzu Spokoju (ciemne obszary widoczne na Księżycu nazwano "morzami", choć tak naprawdę nie ma tam wody). Podczas lądowania trzeba było przejść na częściowe sterowanie ręczne, bowiem automatyczny system kierował statek ku regionowi zbyt usianemu skałami. Astronauci byli w pogotowiu do natychmiastowego startu, gdyby okazało, iż jedna z podpór zapada się w księżycowym pyle lub gdyby nastąpił jakiś inny problem. Wyjście astronautów na powierzchnię nastąpiło po kilku godzinach od wylądowania. 21 lipca o godz. 2:56 czasu uniwersalnego Neil Armstrong po drabince zszedł z lądownika i postawił pierwszy krok na powierzchni Księżyca, wypowiadając przy tym słowa: "To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości" ("It’s one small step for a man, but one giant leap for mankind" ).

Później astronauci robili zdjęcia, nagrywali filmy, przeprowadzili badania naukowe, zebrali próbki skał (trochę ponad 21 kg) i postawili amerykańską flagę. Umieścili też odbłyśnik do odbijania wysyłanych z Ziemi wiązek laserowych, co umożliwiło precyzyjne zmierzenie odległości do Księżyca. Armstrong i Aldrin pokonali na Księżycu dystans około 250 metrów, spędzili na powierzchni 21 godzin i 36 minut, w tym dwie godziny poza lądownikiem, po czym powrócili do modułu dowodzenia na orbicie i udali się w podróż powrotną na Ziemię.

Zdjęcie po starcie Apollo 11
NASA | Wikipedia
Start Apollo 11
NASA

24 lipca Apollo 11 wodował na Oceanie Spokojnym. Astronauci musieli jeszcze przejść kwarantannę trwającą trzy tygodnie, na wypadek, gdyby zarazili się jakimiś bakteriami. Gdy trwała amerykańska misja Apollo 11, Związek Radziecki prowadził misję bezzałogowej sondy Łuna 15, która miała przywieźć na Ziemię próbki gruntu księżycowego. 21 lipca o godz. 15:47 czasu uniwersalnego sonda rozpoczęła procedurę lądowania, czyli w czasie, gdy astronauci amerykańscy przebywali jeszcze na Księżycu, we wnętrzu modułu księżycowego. Cztery minuty przed lądowaniem, na wysokości około 3 km nad powierzchnią, sonda przestała nadawać. Najprawdopodobniej rozbiła się na Morzu Przesileń.

Lądowania na Księżycu
PAP/Reuters

Misja Apollo 11 okazała się medialnym hitem. Transmisja z lądowania Apollo 11 była oglądana w telewizji przez co najmniej ponad pół miliarda ludzi na całym świecie, w tym w Polsce, choć większość krajów bloku wschodniego nie zdecydowała się na taki krok. Do 1972 roku NASA jeszcze kilkakrotnie wysyłała astronautów na powierzchnię Księżyca. Łącznie po Księżycu spacerowało 12 ludzi w ramach misji Apollo - od 11 do 17, z wyjątkiem Apollo 13, gdzie z powodu problemów technicznych w trakcie lotu, nie zdecydowano się na samo lądowanie i nakazano astronautom powrót na Ziemię. Cały projekt Apollo kosztował ponad 25 miliardów dolarów, co odpowiada 153 miliardom dolarów według ich wartości w 2018 r.

"Gigantyczna afirmacja technologii, potęgi amerykańskiej"Fakty o Świecie TVN24 BiS
wideo 2/2