Eksperci: dziś zakończy się grecka tragikomedia. Jakie są scenariusze?

Ze świata

TVN24 BiS"Lepiej byłoby gdyby Grecja wyszła ze strefy euro"

- Najwięksi nie pozwolą na razie wyjść Grecji z eurolandu. Kiedyś to się stanie, ale jeszcze nie teraz - uważa Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion. Jak ocenił drugi z gości "Otwarcia dnia" w TVN24 Biznes i Świat, ekonomista Marek Zuber, "Warufakis wie, że wyjście Grecji ze strefy euro jest najgorsze dla samych Greków". I podkreśla, że powinien powstać "plan Marshalla" dla Aten.

O godz. 19 rozpocznie się nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej zwołany przez Donalda Tuska. Poprzedzi go spotkanie ministrów finansów krajów eurolandu. Przed południem oczekiwane są ponadto jeszcze rozmowy szefa KE Jean-Claude'a Junckera z premierem Grecji Aleksisem Ciprasem, który ma też spotkać się przed szczytem strefy euro z kierownictwem EBC i MFW.

WYDARZENIA NA RYNKACH W KONTEKŚCIE SYTUACJI GRECJI ŚLEDZI RAFAŁ HIRSCH

Porozumienie i co dalej?

- Widać taką reakcję rynku, że im gorzej dla rozmów, tym lepiej dla euro. Rynek walutowy "mówi": pozbędziecie się zgniłego jabłka z koszyka, to lepiej dla reszty jabłek - zwracał uwagę Piotr Kuczyński.

Eksperci są jednak zgodni co do tego, że dzisiaj dojdzie do porozumienia między Grecją a jej wierzycielami.

Jak zaznaczył Marek Zuber, "to nie jest koniec". Jak bowiem dodaje, "będzie trzeba w przyszłości po raz kolejny zredukować dług Grecji, albo zbudować jakąś formę nowego planu Marshalla żeby stworzyć fundamenty greckiej gospodarki".

- Pytanie, czy będzie to kilka, czy kilkanaście lat. Raczej kilka, być może 2-3 - dodał.

- Na pewno kiedyś nastąpi restrukturyzacja greckiego długu, czyli zmniejszenie zadłużenia Grecji, bo oni na pewno tego nie spłacą - podkreślał Kuczyński.

Populizm w kampanii

Zdaniem Zubera, "dzisiaj większy problem ma grecki rząd, który jest zakładnikiem własnej polityki, a dokładniej własnego populizmu". W jego opinii, na tej fali rządząca w kraju Syriza wygrała wybory.

Ekspert podkreślił jednak, że grecki minister finansów Janis Warufakis - mimo głoszenia antyunijnych haseł w kampanii - ma świadomość, że "wyjście Aten ze strefy euro jest najgorsze dla samych Greków".

Piotr Kuczyński nie zgodził się jednak z taką oceną, podkreślając, że ze strony rządzącej Syrizy nie było mowy o wyjściu ze strefy euro.

- 70 proc. Greków chce pozostania w niej, w związku z tym Syriza mówiła, to czego oczekuje większość obywateli: chcemy zostać w strefie euro, ale nie koniecznie na warunkach, jakie dają nam wierzyciele - stwierdził.

Jakie konsekwencje?

Co jednak w sytuacji, gdyby takiego porozumienia nie znaleziono? Grecja musiałaby powrócić do drachmy.

- W krótkim czasie to byłaby katastrofa - drachma spadłaby o przynajmniej 50 proc. A zarobki, emerytury Greków obniżyłyby się o połowę. Do tego doszłaby potężna inflacja, zahamowany import, bo wszystko byłoby strasznie drogie - wyliczał Kuczyński.

Jak dodał, Grekom "trzeba byłoby pomagać wręcz humanitarnie żeby mogli jakoś przeżyć".

Zdaniem Zubera, doszłoby także do chwilowych wahań na rynkach. - Kurs euro mógłby wzrosnąć do poziomu 4,40 zł - powiedział.

Odnosząc się do samych konsekwencji dla Grecji, Kuczyński powiedział, że stałaby się straszakiem pokazującym, że "co się dzieje, gdy się wychodzi ze strefy euro". Ale w dłuższej perspektywie sytuacja greckiej waluty mogłaby poprawić się. - Po 5 latach Ateny mogą pokazać, że z drachmą jest im lepiej, a to z kolei byłby problem dla strefy euro - stwierdził Kuczyński.

Co z Polską?

- Dla Polski oba rozwiązania są równie dobre - uznał Piotr Kuczyński.

Jak dodał Zuber, "polski system finansowy jest bezpieczny. Nie odczujemy wyjścia Grecji ze strefy euro, to nie jest 2012 rok".

- Dla nas i całej strefy euro, lepiej byłoby gdyby Grecja wyszła ze strefy euro - ocenił ekonomista.

Zdaniem gości TVN24 Biznes i Świat brak porozumienia w sprawie Grecji, mógłby jedynie negatywnie odbić się na polskich przedsiębiorcach eksportujących do tego kraju.

Co dalej z Grecją? Seria nadzwyczajnych spotkań w BrukseliTVN24 BiS

Negocjacje

Obecny program ratunkowy dla Grecji wygasa z końcem czerwca. Jeśli do tego czasu nie będzie porozumienia w sprawie przekazania Atenom ostatniej transzy tego programu - ok. 7,2 mld euro - to Grecji grozi niewypłacalność. Do 30 czerwca Grecja ma zwrócić MFW 1,6 mld euro, ale nie ma na to środków.

Autor: mb / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24BiŚ