Wyścig o miano najwyższego budynku świata. "Sprawa ambicji i prestiżu"

TVN24 Biznes

"Jeżeli budujemy coś najwyższego, to przyciągamy uwagę świata"TVN24 BiS
wideo 2/3

W Dubaju do 2020 roku ma powstać kolejny wieżowiec, który powalczy o miano najwyższego budynku świata. Taka inwestycja, oprócz funkcji użytkowej, ma przede wszystkim służyć promocji. - Jeżeli budujemy coś najwyższego, to przyciągamy uwagę świata - zauważał architekt Grzegorz Stiasny w TVN24 BiS.

Wieżowiec Dubai Creek Tower ma mierzyć dokładnie 928 m. Jeśli powstanie, odbierze tytuł obecnie najwyższemu budynkowi świata Burdż Chalifa (również w Dubaju), który jest o 100 metrów niższy.

Trzeba jednak pamiętać, że o prestiż walczy także Arabia Saudyjska, która mierzy jeszcze wyżej i chce wybudować konstrukcję o wysokości kilometra. Jeddah Tower jest w budowie od 2013 roku i ma zostać ukończony w ciągu dwóch lat.

Budynek stanowi własność przedsiębiorstwa kierowanego przez zamożnego arabskiego księcia Alwalida bin Talala.

Architekt Grzegorz Stiasny uważa, że stawianie tak wysokich budynków "to sprawa ambicji i prestiżu, ale oczywiście wielki budynek to też wielka powierzchnia wewnątrz, więc koniec końców to się opłaca".

- Jeżeli budujemy coś najwyższego, to przyciągamy uwagę świata - mówił w TVN24 BiS.

Największe nie znaczy najpiękniejsze?

Zdaniem architekta w miastach położonych na terenach nadmorskich, jak np. Dubaj, "gigantyczne pieniądze idą na to, żeby taka wieża ustała". - Ale postęp techniczny jest ogromny, więc coraz łatwiej to przychodzi - ocenił.

Stiasny zauważył też, że nie cała powierzchnia w kilkuset metrowych budynkach jest wykorzystywana. - W Burdż Chalifa ostatnie pomieszczenie jest na ponad 600 metrach. Ostatnie ponad 200 metrów to iglica. Tylko po to, żeby sięgnąć chmur - przypominał.

Wszystko to wydaje się niczym przy planach Japończyków, którzy snują wizję wieżowca wysokiego na ponad 1,6 km (długość anglosaskiej mili). Jak na razie ogłoszono tylko wstępne plany, a wizjonerzy dają sobie sporo czasu na budowę - w założeniu budynek ma powstać do 2045 roku.

Rywalizacja na tle wysokości budowanych obiektów budzi mieszane uczucia. - W architekturze nie to, co największe, jest najpiękniejsze. Czasem te małe budynki są klejnocikami - ocenił Stiasny.

Autor: ps//dap / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 BiS