TVN24 Biznes | Z kraju

"Utrata około 40 tysięcy miejsc pracy". Branża ostrzega przed nowym podatkiem

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mb
Źródło:
TVN24 Biznes
PiS chce opłaty cukrowej
PiS chce opłaty cukrowejTVN24
wideo 2/4
TVN24PiS chce opłaty cukrowej

Podatek cukrowy będzie oznaczał bankructwa wielu przedsiębiorstw i utratę około 40 tysięcy miejsc pracy w całym łańcuchu zaopatrzenia, produkcji i dystrybucji napojów w Polsce - ostrzega Polska Federacja Producentów Żywności. Zgodnie z poprawką przyjętą przez Sejm nowe przepisy mają wejść w życie od początku 2021 roku.

Ustawa wprowadzająca opłatę cukrową czeka na dalsze procedowanie w Sejmie po tym, jak Senat przyjął uchwałę o jej odrzuceniu. Sejm miał głosować w sprawie tej uchwały w połowie kwietnia, jednak odłożył prace z powodu epidemii. Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński przekazał w ubiegłym tygodniu, że ustawa wraca pod obrady Sejmu. Jednocześnie zapowiedział opóźnienie wejścia w życie ustawy. Dodatkowo minister finansów Tadeusz Kościński poinformował, że wpływy z opłaty cukrowej będą uwzględnione w przyszłorocznym budżecie.

Głosowaniu uchwały Senatu o odrzucenie ustawy nie może jednak towarzyszyć wprowadzanie poprawek. Jak zatem rządzący wprowadzili zmianę? Stosowna poprawka znalazła się w art. 13a rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu. W piątek ustawę przegłosowano w Sejmie, teraz zajmie się nią Senat.

"Uchwalona poprawka świadczy o zupełnym braku zrozumienia dla bardzo trudnej sytuacji przedsiębiorców branży napojowej oraz stanowi zaprzeczenie dotychczasowych obietnic Rządu, dotyczących wspierania przedsiębiorców w walce z gospodarczymi skutkami pandemii i niewprowadzania nowych obciążeń fiskalnych" - podkreśliła Polska Federacja Producentów Żywności.

Opłata cukrowa

"W ciągu ostatnich miesięcy przedsiębiorcy wielokrotnie apelowali zarówno do posłów, Rządu oraz Prezydenta RP, aby w sytuacji poważnych strat, jakie poniosła i w dalszym ciągu ponosi branża napojowa z powodu pandemii, wynikających ze spadków obrotów sięgających nawet 40 procent - z tego w większości w najbardziej rentownym kanale dystrybucji, czyli w sektorze gastronomii i hotelarstwa - podatek cukrowy 'zamrozić' na minimum najbliższe dwa lata, czyli do roku 2023" - wskazał, cytowany w komunikacie, Andrzej Gantner, dyrektor generalny PFPŻ ZP.

"Trudno bowiem oczekiwać, aby w ciągu kilku miesięcy, od 1 stycznia 2021, w nadal bardzo niepewnej sytuacji związanej z pandemią i jej kolejnymi możliwymi falami, sytuacja w branży wróciła do stanu sprzed pandemii COVID-19, a przedsiębiorstwa były w stanie pokryć poniesione straty i zapłacić nieracjonalnie wysoki dodatkowy podatek" - dodał.

Poprawkę, zakładającą wejście w życie ustawy od 1 stycznia 2023 roku, złożyła Koalicja Obywatelska, ale została ona odrzucona przez Sejm.

Według analiz Polskiej Federacji Producentów Żywności, "podatek cukrowy, którego wielkość jest drastycznie wysoka w porównaniu do siły nabywczej polskiego konsumenta, wprowadzany w takich warunkach i na zasadach jakie są zapisane w projekcie ustawy będzie oznaczał nieuniknione bankructwa wielu przedsiębiorstw i utratę około 40 tysięcy miejsc pracy w całym łańcuchu zaopatrzenia, produkcji i dystrybucji napojów w Polsce". "Wprowadzenie go już od 1 stycznia 2021 tylko ten problem spotęguje, co stanowi zaprzeczenie strategii Rządu dotyczącej walki ze skutkami gospodarczymi pandemii" - czytamy.

Andrzej Gantner zaznaczył, że PFPŻ wspólnie z innymi organizacjami zgłaszała "gotowość do dyskusji o ewentualnych nowych, dopasowanych do sytuacji gospodarczej i siły nabywczej społeczeństwa rozwiązaniach". "W odróżnieniu jednak od obecnego projektu powinny one zostać opracowane w oparciu o szczegółowe konsultacje z branżą i z uwzględnieniem realiów społeczno-gospodarczych. Sposób, w jaki Rząd chce wprowadzić w życie ustawę, świadczy o całkowitym lekceważeniu głosu przedsiębiorców" - stwierdził Gantner.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Założenia ustawy

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów została odrzucona przez Senat 13 marca br. Podczas debaty senatorowie Koalicji Obywatelskiej podnosili kwestie konsultacji ustawy z przedsiębiorcami. Zwracali też uwagę na potrzebę przesunięcia terminu wejścia w życie ustawy, żeby wobec epidemii nie obciążać przedsiębiorców dodatkowymi kosztami.

Ustawa wprowadza między innymi opłatę cukrową i związaną ze sprzedażą napojów alkoholowych o objętości nieprzekraczającej 300 ml (to tak zwane małpki - red.).

Regulacje zakładają wprowadzenie opłat od napojów słodzonych i energetycznych. Ma ona część stałą i zmienną. Opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna), opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml w przeliczeniu na litr napoju.

Ponadto przepisy wprowadzają opłaty od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml, czyli tak zwanych małpek. Opłata będzie pobierana w momencie sprzedaży do sklepu.

Proponowana opłata wynosi 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml. Przykładowo oznacza to 1 zł od 100 ml małpki wódki 40 procent, 2 zł od 200 ml małpki wódki 40 procent i 88 gr od 250 ml małpki wina 14 procent. Środki z opłaty trafią w 50 procent do gmin, a w 50 procent do NFZ na edukację, profilaktykę oraz świadczenia w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień.

Ponadto resort zdrowia, w porozumieniu z ministerstwami sportu i edukacji, wprowadził do projektu zapis o corocznym przekazywaniu 117 milionów złotych z Narodowego Funduszu Zdrowia na wspieranie szkolnych klubów sportowych w ramach profilaktyki pierwotnej oraz promocji zdrowego stylu życia. W pierwszym roku działania ustawy kwota będzie proporcjonalnie mniejsza.

Autor:mb

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości