TVN24 Biznes | Z kraju

Ceny na stacjach mogą wzrosnąć przez nowy-stary podatek

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mp
Źródło:
TVN24 Biznes, PAP
Renata Juszkiewicz o podatku handlowym
Renata Juszkiewicz o podatku handlowymTVN24 BiS
wideo 2/5
TVN24 BiSRenata Juszkiewicz o podatku handlowym

Podatek od sprzedaży detalicznej, który obowiązuje od 1 stycznia 2021 roku, przyczyni się w nadchodzących tygodniach do wzrostu cen paliw na stacjach benzynowych – prognozuje Konfederacja Lewiatan. Organizacja apeluje, by sprzedaż paliw nie była objęta nową daniną.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Konfederacja Lewiatan zauważa, że lista firm, które muszą zapłacić nowy podatek jest dużo szersza niż tylko sieci handlowe.

"Obowiązek ten dotyczy m.in. przedsiębiorców prowadzących sprzedaż detaliczną paliw silnikowych. Będą oni musieli zapłacić daninę w znacznej części od sprzedaży, na której wartość wpływają już obecnie pobierane podatki i opłaty. Dzisiaj ponad 50 proc. ceny detalicznej benzyny i oleju napędowego stanowią opłata paliwowa, emisyjna, podatek akcyzowy i VAT" – czytamy w apelu.

- Biorąc pod uwagę niskie i niestabilne marże ze sprzedaży detalicznej paliw, nowy podatek przełoży się na kolejną podwyżkę cen na stacjach benzynowych. Wpłynie również na wyższe koszty transportu, co spowoduje wzrost cen w gospodarce. Dlatego apelujemy o wyłączenie sprzedaży detalicznej paliw spod podatku od handlu – mówi doradca podatkowy, ekspert Konfederacji Lewiatan Przemysław Pruszyński.

Podatek od sprzedaży detalicznej

Od 1 stycznia 2021 roku obowiązuje podatek od sprzedaży detalicznej, zwany też podatkiem handlowym. Danina jest pobierana miesięcznie, a pierwsza płatność - za styczeń - powinna nastąpić do 25 lutego 2021 roku. Eksperci wielokrotnie ostrzegali, że wprowadzenie podatku odbije się na cenach w sklepach.

Według rządu podatek detaliczny ma m.in. wyrównać szanse między dużymi firmami a mniejszymi. Ponadto w handlu panuje duża konkurencja, więc - zdaniem władz - ewentualne podwyżki cen towarów w sklepach sprawią, iż konsumenci wybiorą nowe miejsca zakupów.

Budżet zakłada, że w 2021 roku wpływy z podatku handlowego wyniosą ok. 1,5 mld zł.

Jak podał resort finansów, przedmiotem opodatkowania będzie przychód ze sprzedaży detalicznej. Kwota wolna od podatku to 17 mln zł miesięcznie. Podstawą opodatkowania jest osiągnięta w danym miesiącu nadwyżka przychodów ze sprzedaży detalicznej ponad kwotę wolną.

Przewidziano dwie stawki podatku. Pierwsza wyniesie 0,8 proc. i obejmie miesięczny przychód ponad kwotę wolną, ale nieprzekraczający 187 mln zł. Natomiast stawką 1,4 proc. będzie opodatkowana nadwyżka przychodu ponad kwotę 187 mln zł.

Uchwalony w 2016 roku

Ustawę o podatku od sprzedaży detalicznej uchwalono w lipcu 2016 roku. Miała pierwotnie obowiązywać od września 2016 roku, ale Komisja Europejska wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego przez Polskę w związku z wprowadzeniem tej daniny.

Wiosną 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził nieważność decyzji Komisji. Następnie podatek handlowy miał obowiązywać od 1 stycznia 2020 roku, ale w związku z odwołaniem się KE od niekorzystnego dla niej wyroku TSUE, w grudniu 2019 roku przedłużono jego zawieszenie do 1 lipca 2020 roku. W połowie tego roku, z powodu epidemii, został od jednak zawieszony do końca 2020 roku.

Mimo że nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii podatku od sprzedaży detalicznej przez TSUE, resort finansów nie zdecydował się na kolejne przedłużenie zawieszenia poboru tego podatku. Oznacza to, że zaczął on obowiązywać z początkiem roku.

"MF liczy na oddalenie przez TSUE odwołania KE od wyroku z 16 maja 2019 r. Pozostajemy w przekonaniu, iż wyrok będzie zgodny z polską argumentacją i zapadnie we właściwym czasie" - tłumaczył niedawno PAP resort finansów.

Autor:mp

Źródło: TVN24 Biznes, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości