Francuscy związkowcy nie poddają się. Elektrownie atomowe tracą moc

Rynki

TVN24 BiSMasowe protesty we Francji

Moce francuskich elektrowni atomowych spadły o co najmniej cztery gigawaty, po tym jak członkowie centrali związkowej CGT rozpoczęli strajk we wszystkich 19 zakładach energetycznych tego typu - podał w czwartek operator RTE.

Według agencji Reutera spadek mocy produkcyjnych o cztery gigawaty odpowiada ok. 6 proc. całkowitych krajowych zdolności produkcji energii.

Francuski państwowy operator energetyczny RTE podkreślił na swoich stronach internetowych, że w co najmniej dziewięciu reaktorach odnotowano przerwy w pracy, po tym jak członkowie CGT ogłosili strajk protestując przeciwko rządowej reformie prawa pracy. Tymczasem radio France Inter podało na swoich stronach internetowych, że jeden z członków CGT poinformował, iż związek ma możliwość odcięcia paryskiego lotniska Charles'a de Gaulle'a od rurociągu dostarczającego paliwo.

Przerwy w dostawach prądu?

Eksperci ds. energetycznych są zdania, że mimo tak dużego zasięgu strajk nie spowoduje przerw w dostawach prądu, bo we Francji obowiązują regulacje ograniczające prawa do przerwania pracy w sektorze nuklearnym. Ponadto Francja ma możliwość importu energii elektrycznej z krajów sąsiednich. Tymczasem francuskie władze potwierdziły w środę, że sięgnęły do strategicznych zapasów paliw płynnych, by przynajmniej częściowo pokryć zapotrzebowanie rynku. Poinformowano, że rząd wykorzystał dotąd ilość odpowiadającą trzem dniom rezerw (na 115 dni ogółem zabezpieczonych w postaci zapasów strategicznych). Było to konieczne, ponieważ przeciwko planowanym przez rząd kontrowersyjnym reformom prawa pracy wciąż strajkuje sześć z ośmiu rafinerii we Francji, z których część całkowicie zaprzestała produkcji.

Nie chcą dłużej pracować

Fala protestów i strajków jest reakcją na forsowanie przez socjalistyczny rząd prezydenta Francois Hollande'a niepopularnej reformy prawa pracy. Otwiera ona drogę do przedłużenia tygodnia pracy z obecnych 35 do 48 godzin, a dnia pracy w różnych przypadkach do 12 godzin. Rząd uzasadnia potrzebę liberalizacji kodeksu pracy koniecznością przystosowania francuskich przedsiębiorstw do międzynarodowej konkurencji. Projekt zmian w ustawodawstwie przewiduje też pewne ułatwienia dla pracodawców dotyczące zwolnień i związanych z nimi odpraw, a także osłabienie praw związkowych, by zaradzić rekordowemu bezrobociu sięgającemu 10 proc. Zgodnie z uprawnieniami przewidzianymi w konstytucji rząd przyjął ustawę mimo braku poparcia w parlamencie.

Autor: ToL//km / Źródło: PAP