Black Friday już dziś. Zakupowe szaleństwo w Polsce i na świecie

Pieniądze

Rekordowy Black Friday?TVN24 BiS
wideo 2/3

Black Friday w Stanach Zjednoczonych to nie tylko początek sezonu zakupów świątecznych, ale przede wszystkim dzień wyjątkowych przecen i rabatów. Zakupowe szaleństwo ogarnia nie tylko Amerykanów - staje się coraz bardziej powszechne w wielu innych zakątkach globu. W wyścigu po jak najlepsze cenowe okazje klienci niekiedy kłócą się i przepychają, dochodzi do bójek, a nawet zabójstw.

12 ofiar śmiertelnych i 117 rannych od 2006 roku - oto bilans Czarnego Piątku, który przedstawia strona internetowa www.blackfridaydeathcount.com.

Wylicza ona wybuchy przemocy związane z handlem w ten dzień, z czego zdecydowana większość przypada na Stany Zjednoczone. Wśród nich są m.in. bójki, strzelaniny i przypadki stratowania przez tłum.

W USA Czarny Piątek i cały okres od Święta Dziękczynienia po Cybernetyczny Poniedziałek to także trudny okres dla pracowników sieci sklepów. Wielu z nich nie ma wolnego w Święto Dziękczynienia. Praca na przełomie listopada i grudnia jest szczególnie trudna z uwagi na duży ruch oraz konflikty między klientami.

Eksperci ostrzegają

W Polsce Black Friday również zyskuje na popularności. Łapanie okazji ma jednak czasem negatywne konsekwencje. Zdaniem ekspertów związani z Krajowym Rejestrem Długów Piątkowy Black Friday to nie tylko żniwa dla handlowców, ale też cyberprzestępców. Trzeba uważać na aplikacje wykradające dane, fikcyjne e-sklepy czy pseudopromocje, które mają uśpić naszą czujność.

- Black Friday, Cyber Monday, a chwilę później Dzień Darmowej Dostawy i w końcu Boxing Day – to maraton okazji dla klientów. To wtedy najczęściej kupujemy ubrania i obuwie czy urządzenia elektroniczne, bo sklepy oferują je w atrakcyjnych cenach. Rośnie więc kreatywność handlowców, ale wraz z nią spada nasza czujność i uwaga - mówi Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy, programu pod patronatem KRD.

Podkreśla, że w tym czasie na konsumentów czyha wiele pułapek. Jedną z nich jest obniżka cen, która wcale nie jest obniżką.

- Z badania Dealavo i Deloitte z ubiegłego roku wynika, że w 800 analizowanych sklepach ceny spadły jedynie o 3,5 proc. Handlowcy stosują podwyżki cen na kilka tygodni przed wyprzedażą, aby później przecenić towar, tak by obniżka wyglądała okazale - zaznacza Kulik.

Druga pułapka - jak dodaje - to fałszywe sklepy internetowe. Przypomina, że w 2018 roku NASK odnotował blisko 100 przypadków użycia techniki, w której atakujący posługiwali się fałszywymi portalami sprzedaży.

- Dlatego w szczycie sezonu wyprzedażowego trzeba zachować wzmożoną czujność, gdyż nie każdy sklep internetowy jest uczciwym sprzedawcą – mówi.

Jak dodaje Anna Marcinkowska, ekspert platformy ChronPESEL.pl, partnera KRD, wyprzedaże to także "złote żniwa dla cyberprzestępców". W czasie zakupowego szaleństwa - jak mówi - rośnie skala przestępstw związanych ze wzmożonym ruchem w internecie i zainteresowaniem e-zakupami.

- Pojawiają się aplikacje wykradające dane, fikcyjne sklepy internetowe czy pseudopromocje, które mają uśpić naszą czujność - wylicza.

Na to, by podczas zakupowego szaleństwa zachować czujność i ostrożność, zwracał też kilka dni temu uwagę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Zakupowe długi Polaków

Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że Polacy zadłużyli się na ponad 1,3 mld zł z tytułu nieopłaconych umów sprzedaży i zakupów na raty. Za brak zakupowego rozsądku na listę dłużników zdecydowanie częściej trafiają mężczyźni niż kobiety.

Badanie zrealizowane na zlecenie BIG InfoMonitor pokazuje, że uzależnienie od zakupów jest przez Polaków marginalizowane, jedynie nieliczni wspominają o tym, że chcieliby robić zakupy bardziej rozważnie. Co czwarty badany przyznaje, że zdarzyło mu się wydać w sposób nieprzemyślany dużą sumę, a 42 proc. osób przypomina sobie, że kupiło coś, na co nie było ich stać. Co 24. osoba przyznaje wprost: jestem zakupoholikiem. Z kolei raport KPMG wskazuje, że, połowa Polaków (50 proc.) podczas robienia zakupów nabywa dodatkową, wcześniej nieplanowaną rzecz, przeciętnie są to dwa produkty.

- Za nieprzemyślane zakupy, z powodu których trudno było później poskładać domowy budżet, trafiło już do rejestru dłużników ponad 214 tysięcy osób - wskazuje ekspertka z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor Halina Kochalska.

Dodaje, że łączna zaległość z tytułu nieopłaconych zakupów konsumentów wyniosła na koniec września niemal 1,3 mld zł. Kwota ta to nieuregulowane wydatki Polaków z tytułu zakupów ratalnych i umów sprzedaży np. sprzętu AGD, elektroniki, wyposażenia mieszkania czy odzieży.

Narodziny Czarnego Piątku

Tradycja Black Friday, czyli czarnego piątku wywodzi się prawdopodobnie z Filadelfii i sięga lat 50. ubiegłego wieku. To Filadelfia właśnie jako pierwsza zaczęła promować zakupy w dzień po Święcie Dziękczynienia zniżkami i świątecznymi dekoracjami, przyciągając mieszkańców przedmieść.

Wbrew popularnej teorii na temat pochodzenia nazwy czarny piątek od koloru atramentu używanego przez sprzedawców (od tego dnia mieli oni przestać używać czerwonego, którym zapisywali straty w bilansie sprzedaży i zastępować go czarnym, za pomocą którego wpisywali wyłącznie ogromne zyski), termin ukuli filadelfijscy policjanci. Tego dnia zmuszeni byli pracować po 12 godzin, by kierować zwiększonym ruchem samochodowym i pieszym.

Wkrótce nazwy czarny piątek używać zaczęli sami kupcy, by opisać tworzące się przed ich sklepami kolejki i zakupowe szaleństwo. Na początku lat 60., by pozbyć się negatywnych konotacji, próbowano przemianować Black Friday na Big Friday ("duży piątek"), ale nazwa nie przyjęła się, a sprzedawcom i tak udało się uczynić z czarnego piątku chwyt marketingowy.

W 2003 r. największe amerykańskie sieci detaliczne po raz pierwszy wydłużyły dzień wyprzedaży, otwierając swoje sklepy już o 5 lub 6 rano. Wtedy też czarny piątek stał się dla branży najbardziej dochodowym dniem roku; wcześniej były to ostatnie dni grudnia.

Amerykanie tylko w ten jeden dzień potrafią wydać połowę oszczędności przeznaczonych na świąteczne prezenty. W czarny piątek sklepy bywają otwarte przez 24 godziny, a w zakupowym szaleństwie uczestniczy w USA 120-140 mln ludzi. O czarnym piątku mówi się, że generuje największy dzienny ruch w handlu.

Autor: kris / Źródło: PAP