Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Tu była pierwsza gazownia w Warszawie

Warszawa

Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Fundamenty starej gazowni | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl

Tu była pierwsza warszawska gazownia. Płynął z niej gaz do domów i latarni. Zostały po niej tylko fundamenty, które właśnie są rozbierane pod budowę apartamentowców. - Mamy pozwolenie konserwatora - tłumaczy deweloper. Ślad historii sfotografował Piotr i wysłał na Kontakt24.

- Na rogu Kruczkowskiego i Ludnej koparki odsłoniły fundamenty pierwszej warszawskiej gazowni. Na tym miejscu ma zostać zbudowane luksusowe osiedle "Powiśle Park". Szkoda – historia gazowni na Ludnej jest istotną częścią XIX wiecznego przemysłu warszawskiego i modernizacji miasta - napisał na Kontakt 24 Piotr.

"Dyrektor zawsze na gazie"

Dawna gazownia powstała na terenie fabryki dywanów Geyzmera i Perksa. Varsavianiści szacują, że powstała przed 1856 rokiem. Posiadała murowane zbiorniki na gaz budowane przez Towarzystwo Oświetlenia Gazowego z Dessau. To właśnie ich fragmenty odsłoniono przy budowie osiedla.

Pozostałości po gazowni
fot. Piotr/Kontakt24

- Była to pierwsza gazowania w Warszawie. To stąd płynął gaz do mieszkań czy latarni. Przy Ludnej znajdował się również niezwykły, piętrowy pałacyk dyrektora, ozdobiony kolumnami – mówi varsavianista Tomasz Lerski.

- Ostatni dyrektor gazowni nazywał się Tenderenda. To była bardzo barwna postać. Mówiono o nim "Dyrektor gazowni, zawsze na gazie" - opowiada Lerski.

Archiwalna rycina
Piotr/Kontakt24

W 1888 r. jeden zakład już nie wystarczał. Wtedy też uruchomiono Gazownię II na Woli, przy obecnej ulicy Kasprzaka. Ta przy ul. Ludnej wciąż jednak pełniła funkcję pomocniczą. Ostatecznie zamknięto ją w grudniu 1930 roku.

Zburzona w czasie wojny

Budynek gazowni został zrównany z ziemią podczas II wojny światowej. Jego pozostałości nie przedstawiają wartości historycznej czy architektonicznej - przekonuje deweloper. Konserwator zabytków wydała pozwolenie na ich rozbiórkę - usłyszeliśmy w biurze inwestora

band/mz