Maserati w stawie. "Chciał uniknąć konfrontacji z jadącym z naprzeciwka"

Warszawa

Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"
Maserati wpadło do stawu | Piotr Tabencki "RastaTrooper"

Luksusowe maserati wylądowało w stawie - takie zgłoszenie otrzymali w sobotę w nocy strażacy z Otwocka. Jego kierowca miał zjechać z drogi, by uniknąć czołowego zderzenia. Policja szuka świadków.

Maserati jechało drogą wojewódzką numer 799 przez miejscowość Dziecinów. Wypadło z drogi około godziny 22.25 i wjechało do pobliskiego stawu.

- W momencie dotarcia na miejsce okazało się, że kierowca był już na zewnątrz. W zbiorniku wodnym zastaliśmy całkowicie zanurzony pojazd - poinformował Maciej Łodygowski z otwockiej straży pożarnej.

Policjantom udało się wstępnie ustalić, dlaczego maserati wpadło do wody. - Autem jechał 50-letni mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna prawdopodobnie chciał uniknąć konfrontacji z jadącym z naprzeciwka pojazdem, który nagle pojawił się na jego pasie ruchu. Odbił kierownicą i zjechał do stawu - opisywał Daniel Niezdropa z otwockiej komendy powiatowej.

I dodał, że 50-latek był trzeźwy. Był wyziębiony, ale nie odniósł żadnych poważnych obrażeń.

Najpierw łódź, potem nurkowie

Szybko okazało się, że wyciągnięcie auta na brzeg nie będzie łatwą operacją. - Najpierw ratownicy przy pomocy łodzi próbowali podczepić do samochodu liny od wyciągarki. Niestety ze względu na specyfikę tego zbiornika i niesprzyjające dno, konieczne było wezwanie nurków ze specjalistycznej grupy ratownictwa wodnego - wyjaśnił Łodygowski.

Nurkom udało się dostać pod samochód i podczepić liny. Akcja strażaków zakończyła się przed trzecią nad ranem. Ich działania zabezpieczał patrol policji. W sumie na miejscu pracowało pięć zastępów straży i 24 ratowników.

Policja szuka drugiego kierowcy

Policjanci apelują do osób, które w sobotę 20 października o godzinie 22 jechały drogą wojewódzką nr 799 i mogły być świadkami tego zdarzenia. Maserati poruszało się od Dziecinowa w kierunku Ostrówka i to właśnie z przeciwległego kierunku miał nadjechać pojazd, który nagle zjechał na pas ruchu maserati.

- Będziemy teraz prowadzić czynności w sprawie o kolizję. Musimy ustalić pojazd i kierowcę, który miał zajechać drogę maserati - dodaje Niezdropa.

Osoby posiadające informacje w tej sprawie proszone są o kontakt z policjantem prowadzącym tę sprawę. Z aspirantem sztabowym Jarosławem Janiakiem można skontaktować się pod numerem 22 604 12 12 lub napisać e-mail na adres: oficer.prasowy.otwock@ksp.policja.gov.pl.

Informowaliśmy też o aucie, które wpadło do wody w Porcie Czerniakowskim:

Strażacy wyciągnęli auto z wodyLech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
wideo 2/4

kk/b