Lambretty, dansingi i kabarety. Niewinni Czarodzieje wracają

Warszawa

| MPWNiewinni Czarodzieje 2016

Ten festiwal do najlepszego, co zdarzyło się w polskiej kulturze po odwilży '56 roku. Będą skecze Dudka, jazz Komedy, piosenki Zylskiej, zdjęcia Rolkego, spacery w kręgu modernistycznej architektury i wiele więcej.

Punktem wyjścia festiwalu Niewinni Czarodzieje był rok 1956. Symboliczny dla polskiej historii, przede wszystkim w warstwie politycznej, ale także w kulturze. Po stalinowskim zaduchu odwilż stała się dla artystów haustem świeżego powietrza. Pozwoliła wypłynąć na szerokie wody takim ludziom jak Roman Polański, Leopold Tyrmand, Marek Hłasko czy Krzysztof Komeda.

Ten czas dał polskiej kulturze dzieła, do których chce się wracać. Bo - jak celnie zauważają organizatorzy imprezy - lambretty, saksofony, sukienki w grochy, architektura modernistyczna do dziś pozostają miarą estetycznej doskonałości. Dlatego "niewinni czarodzieje" PRL-u, stali się patronami powołanego do życia 10 lat temu festiwalu. Aby uniknąć powtórek kolejne edycje imprezy zajmowały się późniejszymi dekadami aż do lat 90. W tym roku organizatorzy postanowili jednak wrócić do źródeł – roku przełomu.

Ponadczasowy Komeda

Będzie dużo muzyki, przede wszystkim jazzu, bo właśnie w tym czasie ten gatunek wyszedł z podziemia i szturmem wziął warszawskie kluby. We wnętrzach teatru WARSawy Orkiestra Dancingowa Michała Polcyna zagra standardy rock’n’rolla, bigbitu i jazzu w autorskich aranżacjach.

Plakat festiwalu
MPW

- Kompozycje Komedy to materiał, który się nie zestarzał. Gdy powstawały, wyprzedzały to, co później zdarzyło się w Ameryce. Jego kompozycjami zaczniemy nasz występ – zapowiedział Polcyn podczas konferencji prasowej.

Po jego 11-osobowym bandzie sceną zawładnie jeszcze większy zespół L.U.C & Rebel Babel z osobistą interpretacją tematu odwilży.

Z kolei swoje wersje piosenek Nataszy Zylskiej przedstawi Monika Borzym. – Zylska jest znana głównie z "Kasztanów" i "Czekolady", a miała dużo więcej ciekawych piosenek. Wszystkie są pełne pięknej melodyki i wykwintnej poetyki, których ciężko szukać, gdzie indziej, chyba tylko u Starszych Panów. To lekkie utwory z zupełnie innym poziomem dowcipu, od tego, który dominuje dziś – inteligenckim, nieordynarnym – mówiła wokalistka.

O jazzie będzie się także rozmawiać. A konkretnie rozmawiać będą w klubie Stodoła muzycy Michał Urbaniak i Krzysztof Sadowski.

Adres kabaretowy

Nowością w programie 11. edycji Niewinnych Czarodziejów będzie kabaret. Ale rozumiany tak, jak 60 lat temu: jak inteligencka rozrywka, zabawa słowem i gra literackich skojarzeń. Daleko od dzisiejszych konotacji tego słowa, czyli potoku chamskich, rubasznych dowcipasów w rytmie prostackiego rechotu. W pomieszczeniach dawnej kawiarni Nowy Świat Grupa Teatralna Warszawiaki zaprezentuje najbardziej popularne skecze i piosenki kabaretów Dudek, Wagabunda i Starszych Panów.

- Poprzeczkę ustawili bardzo wysoko. Dziś sytuowalibyśmy ich twórczość pomiędzy kultura popularną a wysoką – zauważył Dariusz Gawin, szef Instytutu Starzyńskiego.

Miejsce spektaklu jest nieprzypadkowe – to właśnie w kawiarni na rogu Nowego Światu i Świętokrzyskiej przez wiele lat przy pełnej sali (250-260 osób) występował Dudek. – To był ostatni polski kabaret literacko-satyryczno-aktorski. To co dziś nazywane jest kabaretem to cienka chałtura, zaprzeczenie rzemiosła – nie owijał w bawełnę Roman Dziewoński (syn Edwarda, czyli twórcy Dudka).

- Zapraszając tych artystów, chcemy przejść się po tamtej Warszawie - podsumował Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

W programie znalazł się także wątek gastronomiczny. Co jadało się zanim Polskę podbił kebab? Inaczej jadali towarzysze na wystawnych przyjęciach, a czym innym żywiła się klasa robotnicza w barach mlecznych. Szczegóły poznają uczestnicy warsztatów kulinarnych "Bary, lokale i skandale, czyli pejzaż gastronomiczny Warszawy". Miejsce też będzie szczególne - Kameralna przy Foksal, czyli kontynuatorka "Kamery", gdzie przesiadywali i popijali Hłasko i Tyrmand.

Odwilż w architekturze

Na fanów fotografii czekać będzie wystawa zdjęć stereoskopowych stolicy lat 50. i 60. w Fotoplastikonie Warszawskim oraz spotkanie z Tadeuszem Rolkem w Staromiejskim Domu Kultury. Prekursor polskiej fotografii reportażowej opowie o zdjęciach przedstawiających jego rodzinne miasto.

W części filmowej nie mogło zabraknąć Andrzej Wajdy. Obrazy stolicy w filmach zmarłego niedawno reżysera pokażą w Kino.Labie varsavianista Jerzy S. Majewski i filmoznawca Andrzej Werner. A w Iluzjonie odbędzie się pokaz "Nocnej zmiany", czyli historii nocnego życia w czasach odwilży ukazanej poprzez kolaż scen z klasyków polskiej szkoły filmowej oraz muzyki skomponowanej specjalnie na tę okazję.

Odwilż miała wpływ także na architekturę. W Centrum Bankowo-Finansowym, czyli dawnym Domu Partii opowiedzą o tym Krzysztof Mordyński, Grzegorz Piątek i Jarosław Zieliński – eksperci w dziedzinie historii sztuki, architektury i varsavianistyki. Swoistą częścią praktyczną tej dyskusji będzie spacer, który poprowadzi miejski przewodnik przez miasto Radosław Głowacki.

Stylową oprawę wizualną festiwalu stworzyła Magdalena Pilaczyńska.

Organizatorem Niewinnych Czarodziejów jest Instytut Stefana Starzyńskiego, oddział Muzeum Powstania Warszawskiego. Impreza potrwa od 16 do 26 listopada.

SZCZEGÓŁOWY PROGRAM ZNAJDZIESZ TUTAJ

Piotr Bakalarski